Świat

Japonia: Represje wobec aktywistów anty-G8

Świat | Protesty | Represje

Podczas demonstracji przeciw szczytowi G8 5 lipca zatrzymano 4 osoby, w tym dziennikarza z Reuters. W ciągu ostatnich miesięcy zatrzymywano także lokalnych aktywistów. Japońskie władze nie wpuściły do kraju około 30 związkowców z Korei Płd., którzy mieli uczestniczyć w demonstracji. Aktywiści i organizatorzy mobilizacji proszą ludzi o wysyłanie listów, e-mali i telefonowanie do ambasad Japonii oraz protest przeciw bezprawnym aresztowaniom, zatrzymaniom, deportacjom i represjom przedstawicieli mediów i działaczy ruchów społecznych zaangażowanych w organizację antyszczytu.

Adres Ambasady Japonii w Polsce:
Atrium Business Center 1F, Al.Jana Pawla II 23, 00854, Warszawa
Tel: 6539430
Fax: 6539431

ACK o represjach podczas antyszczytu | Areszt | Areszt II | O protescie

Protest w Berlinie

Świat | Kultura | Ruch anarchistyczny

Od wczoraj pod siedziba burmistrza Berlina odbywa się demonstracja przeciwko ewikcji skłotu na Brunnenstraße 183. Sklotersi i przyjaciele stworzyli mały obóz i zostają tam przez najbliższy tydzień. Protest ma mieć formę symbolu - jeśli wyrzucicie nas z naszego domu, będziemy zmuszeni mieszkać na ulicy. Może nawet tutaj. Nie ma możliwości rozbicia namiotów, wiec warunki są dość trudne.

Skłotersi prowadza weganski/wegetarianski bar, w którym raz w tygodniu wyświetlane są filmy oraz odbywają sie koncerty i jam sessions. W budynku działa sklep darmowy, otwarty we wszystkie dni robocze. Większość aktywności zostaje na ten tydzień przeniesiona pod siedzibę burmistrza. Jednym z argumentów jest to, ze burmistrz Berlina na swojej stronie internetowej zamieścił fotografie z wizyty w sklepie darmowym, udowadniając jak bardzo "społecznym" jest politykiem. Może teraz będzie miał okazje to potwierdzić.

Więcej o sytuacji skłotu na stronie http://www.brunnen183.de - po niemiecku.

Iran: Kiedy rozścierwi się, rozchami wrzask liter pierwszych stron dzienników?

Świat | Blog | Militaryzm

Polskie serwisy informacyjne zaserwowały nam dziś próbkę propagandy wojennej.

Dziennik: "Iran ogłasza plan wojny"

Onet: "Iran grozi atakiem na Izrael i USA"

Tymczasem już w pierwszym zdaniu obydwu artykułów dowiadujemy się, że są to plany wojny OBRONNEJ, na wypadek ATAKU Izraela i USA. Skąd taka wymowna pomyłka? Przypadkowa zbieżność?

Pamiętajmy - polscy świetnie wytresowani dziennikarze są zawsze w pogotowiu na wypadek wojny.

Sprawozdanie z pikiety pod Lionbridge Dublin

Świat | Prawa pracownicze | Protesty

Anarchiści, związkowcy i działacze na rzecz sprawiedliwości społecznej zorganizowali pikietę w porze obiadowej pod siedzibą Lionbridge w dzielnicy Dun Laoghaire w Dublinie w dniu międzynarodowej solidarności z Jakubem, długoletnim pracownikiem Lionbridge Polska, zwolnionym za zachęcanie swoich współpracowników do założenia związku zawodowego w celu dążenia do poprawy warunków płacowych w warszawskim biurze Lionbridge.

Pomimo, iż pracownicy w Dublinie otrzymali ostrzeżenie, by nie rozmawiać z „niebezpiecznymi anarchistami”- pikieta w Dun Laoghaire odbyła się w bardzo miłej atmosferze. Około 20 aktywistów rozdało około 100 ulotek pracownikom idącym na lunch lub wracającym do firmy. Damien Moran z grupy Pitstop Ploughshares opowiedział o działaniach pracowniczych i antywojennych w które się angażował podczas swojego pobytu w Polsce.

Uwagi metodologiczne o praktycznym działaniu ku poprawie egzystencji w rzeczpospolitych

Kraj | Świat | Gospodarka | Blog | Ruch anarchistyczny | Ubóstwo

…tekst jest głosem w debacie, sugestią, próbą, reportażem z drogi badawczej, pisanym raczej w trakcie niż u kresu… w kontekście walki z podwyżkami cen…

Kto jest wrogiem?

Pamiętna scena z Gron Gniewu: jeden z farmerów, któremu bank odebrał ziemie zastanawia się, komu wpakować kulkę w łeb, bo przecież ktoś musi być winny. Czy jednak winny musi być człowiekiem, postacią z krwi i kości? Kapitalista powołujący się na obiektywne uwarunkowania podczas przeprowadzania redukcji zatrudnienia w firmie… Hierarchia w firmie, z sympatycznym, miłym szefem u szczytu, jako odzwierciedlenie obiektywnej struktury bytu, już nie świętego, a ziemskiego, jednak tak samo apodyktycznego… Krótko mówiąc, czy można obwinić człowieka, który postępuje według żelaznych praw? Obciążyć, postawić przed sądem ludowym, kogoś kto postępuje tak jak postępuje nie z własnego wyboru? Redukcja jest bolesna dla zwalnianych, niezależnie czy podejmujący decyzję o zwolnieniu czyni to ze smutkiem czy z uśmiechem na ustach. Hierarchia przetrwa niezależnie od tego, kto będzie na szczycie – i podobne spustoszenia będzie pełnić w ludziach żyjących w zhierarchizowanym społeczeństwie.

Tarcza: Sikorski będzie rozmawiał z Rice, Obamą i McCainem

Kraj | Świat | Militaryzm

Radosław Sikorski, który przybył z wizytą do Waszyngtonu, spotka się tam z sekretarz stanu Condoleezzą Rice. Przedmiotem rozmowy będą negocjacje w sprawie tarczy a także sytuacja w Afganistanie oraz kwestia dalszego rozszerzenia NATO.

Sikorski będzie także rozmawiał z obu kandydatami na prezydenta.

Skutki zmian klimatu - ponure prognozy amerykańskich służb

Świat | Gospodarka | Ekologia/Prawa zwierząt | Militaryzm | Ubóstwo

25 czerwca czołowy think tank amerykańskich służb informacyjnych (National Intelligence Council) wydał raport pt. "Wpływ zmian klimatu na narodowe bezpieczeństwo do roku 2030". Thomas Fingar, przewodniczący NIC odpowiedzialnego przed rządem za analizy położenia USA, upublicznił najważniejsze wnioski z częściowo utajnionego raportu. Oczekuje destabilizacji politycznej w skali globalnej.

Na przestrzeni 20 lat Fingar przewiduje dezintegrację państw i społeczeństw trzeciego świata, masowy wzrost liczby uchodźców, eskalację "terroryzmu", i wojen o energię - zwłaszcza o wodę. "Przewidujemy, że zmiana klimatu stanie się dodatkowym powodem dla migracji ekonomicznych, przebiegających zarówno wewnątrz państw, jak i w kierunku państw bogatych". Według raportu w regionie subsaharyjskim do roku 2020 plony i zbiory mają się skurczyć o 50%, a w południowo wschodniej Azji (z powodu susz i powodzi) spadną o 10%. Liczba ludzi dotkniętych głodem ma wzrosnąć o 50 milionów. Szacuje się, że w samej Azji dla 120 milionów/1,2 milarda ludzi problem stanie się dostęp do wody. Według Fingara tendencje te mogą okazać się "zbytnim przeciążeniem" dla sił zbrojonych USA.

"Marsz Godności" na Węgrzech

Świat | Dyskryminacja

Dwie osoby zostały ranne, a 45 aresztowano podczas sobotniego marszu gejów i lesbijek w centrum Budapesztu. W stronę demonstrantów poleciały jajka, butelki, kamienie, a nawet pojemniki z benzyną.

"Marsz godności" wyruszył z jednego końca ulicy Andrassy'ego, natomiast jego przeciwnicy zgromadzili się na jej drugim końcu i poszczególnych skrzyżowaniach. Większość starć rozegrała się na kończącym ulicę Andrassy'ego Placu Bohaterów, gdzie znajduje się monumentalny Pomnik Tysiąclecia Węgier.

Międzynarodowa akcja solidarnościowa ze związkowcami ze Starbucks

Świat | Prawa pracownicze | Protesty

5 lipca odbyła się międzynarodowa akcja solidarnościowa w sprawie związkowców zwolnionych z kawiarni Starbucks. Barista Cole został zwolniony ze Starbucks w Grand Rapids w USA, a Monica ze Starbucks w Sewilli w Hiszpanii. To ostatnie ofiary antyzwiązkowej polityki tej gigantycznej firmy, która już kilkakrotne zwolniła ludzi za założenie związku zawodowego w swoim miejscu pracy.

Akcje solidarnościowe odbyły się w 19 różnych krajach świata i 12 miastach w USA. W Polsce, gdzie jeszcze nie ma kawiarni sieci Starbucks, 1 lipca odbyła się pikieta pod siedzibą firmy Amrest, która zamierza otworzyć kawiarnie Starbucks w Polsce na jesieni.

Więcej zdjęć oraz wideo na stronie związku IWW Grand Rapids w Starbucks:
http://grsbuxunion.blogspot.com/

Dania: protest pod siedzibą firmy Lionbridge przeciwko zwolnieniu związkowca

Świat | Prawa pracownicze | Protesty

4. lipca w Kopenhadze, podobnie jak wielu innych miastach tego dnia odbyła się demonstracja solidarnościowa pod biurami firmy Lionbridge. Pikieta miała na celu poinformowanie pracowników Lionbridge o praktykach stosowanych przez ich pracodawcę.

Udział wzięło około 10 osób, w tym grupa osób związanych z Domem Młodzieży Ungdomshuset i związkowcy z SAC Malmoe. Rozdane zostało około 100 ulotek przechodniom i pracownikom Lionbridge jak i innych firm korzystających z tego samego biurowca.

Żródło: Czarny Sztandar

Związek Syndykalistów Polski o podwyżkach cen

Kraj | Świat | Gospodarka | Publicystyka | Ruch anarchistyczny | Ubóstwo

W ostatnich miesiącach prawie codziennie słyszymy o kolejnych podwyżkach cen towarów. Zazwyczaj są to towary pierwszej potrzeby, nieodzowne w każdym gospodarstwie domowym, bo jak zrezygnować z kupna chleba, którego cena w ostatnim czasie znacząco poszła w górę? Więcej płacimy nie tylko za żywność, droższy jest także gaz, prąd, czynsz. Walka elit biznesowych o panowanie nad światowymi surowcami powoduje, że nie tylko więcej zapłacimy za paliwo, ale także za bilety komunikacji miejskiej. Spekulacje giełdowe i niszczenie naturalnych rynków dóbr doprowadziły do katastrofalnych podwyżek cen żywności. Dotyka to również Polski. Elity finansowe i polityczne, nie podlegające demokratycznej kontroli, narzucają wyższe ceny nie tylko towarów pierwszej potrzeby. Znacznie więcej wydamy także na towary luksusowe, jak kosmetyki, alkohol czy papierosy, których ceny wciąż rosną.

Wskutek licznych podwyżek pensje większości ludzi nie tylko nie rosną, ale są coraz niższe. Nie jesteśmy już w stanie kupić za nie tyle, ile mogliśmy jeszcze kilka miesięcy temu. Zarabiamy więc coraz mniej, podczas gdy telewizyjna propaganda karmi nas opowieściami o rosnących lawinowo wynagrodzeniach. Ale ilu z nas otrzymało podwyżkę? Dla ilu z nas wzrost cen oznaczał równocześnie wyższą wypłatę, która byłaby mu w stanie zrekompensować rosnące wydatki? Dlaczego wciąż powtarza się slogany o podwyżkach płac, a informacje o rosnącej skali niedożywienia wśród dzieci przechodzą bez echa? Wygodne dla mediów „statystyki”, o których tyle się mówi, sztucznie zawyża wąska elita dobrze opłacanych „pracowników” – często tych samych, którzy wysługują się pracodawcom w przerzucaniu kosztów pracy i opłat socjalnych na szeregowych pracowników. Nie łudźmy się. Rola mediów polega dziś na mydleniu ludziom oczu. W rzeczywistości pensje większości z nas nie wzrosły nawet o poziom inflacji, co oznacza dla nas życie na coraz niższym poziomie materialnym. Zresztą jednocześnie wmawia się nam, że musimy wciąż czekać na wyższe zarobki - podczas gdy elity finansowe ciągną z nas gigantyczne zyski. Czekać na co? Aż poczujemy na własnej skórze to, co dzieje się dziś w Afryce?

Wzrost cen odczuli na razie w największym stopniu ludzie najbiedniejsi. Już teraz wiadomo, że będą zmuszeni wydać prawie 75% zarobków na żywność. Z roku na rok coraz mniej z nas stać na wyjazd na wakacje. Podwyżki cen mieszkań sprawiły, że tylko najbogatsi mogą pozwolić sobie na zakup własnego M. I tak większość z tych, których jeszcze na to stać, decyduje się na kredyt, który nie tylko staje się obciążeniem na większą część życia, ale uzależnia ich od władzy pracodawcy. To oni w każdej chwili mogą zapłacić za to jeszcze wyższą cenę – w obliczu nadchodzącego kryzysu gospodarczego mogą stracić nawet to, co już mają i na co dziś pracują i spaść na dno.

W ostatnich latach coraz bardziej wychodzi na jaw stara prawda: że politycy są rozliczani nie przez nas, lecz przez tych, którzy ich faktycznie wybierają – elity biznesowe i zapatrzonych w nie naiwnych konsumentów spektaklu politycznego. To dlatego politycy niszczą dziś publiczną opiekę medyczną. Od lat starają się stworzyć dla niej takie warunki, aby nie mogła normalnie funkcjonować. Teraz zaczęli domagać się czegoś więcej – chcą, aby zdrowie stało się, jak wszystko inne, kolejnym towarem, na którym lepiej sytuowane sfery mogą jeszcze więcej zarobić. Służba zdrowia i leki mają być coraz bardziej kosztowne i coraz mniej dostępne. Podwyżki cen leków odczuwają już teraz dotkliwie osoby chore i starsze. Również wydatki związane z nauką będą rosły. Złożą się na to wzrost cen podręczników, a także koszty utrzymania dla studentów uczących się poza swoim miejscem zamieszkania.

Nie łudźmy się, że politycy zrobią cokolwiek, aby podwyżki nie dotknęły społeczeństwa. Po prostu nie na tym polega ich rola. Świat polityki przestaje już nawet udawać, że istnieje po to, aby reprezentować ludzi. Niezależnie od zmian władzy, politycy nadal będą węszyć interes w wojnach na Bliskim Wschodzie, wydawać olbrzymie sumy na zbrojenia. Aby zdobyć popularność nie potrzebują już przeznaczać pieniędzy na świadczenia socjalne, domy czynszowe lub edukację. Mogą pokazywać na różne sposoby, że nasze problemy nic dla nich nie znaczą, bo wiedzą, że w niczym im to nie zaszkodzi. Sami zresztą, podobnie jak żyjący ich problemami „dziennikarze”, dają nam do zrozumienia, że nie mamy prawa niczego od nich wymagać i jesteśmy dla nich ważni jedynie w dniu wyborów - wystarczy odpowiednia dawka marketingu politycznego. Ale być może kształtowanie wizerunku i gra społecznymi obietnicami niebawem przestanie być wystarczającym substytutem dla żywności, której zakup zaczyna stanowić coraz większy problem dla wielu rodzin.

Jesteśmy zdani tylko na siebie. Będziemy musieli zdecydować, czy jesteśmy tylko bezwolną masą, która nie ma odwagi podnieść głowy, czy przeciwnie – potrafimy być solidarni i przez oddolny nacisk walczyć o prawo do godnego życia. My, pracownicy, musimy jasno dać do zrozumienia politykom i pracodawcom, że trzeba się z nami liczyć.

Dlatego też Związek Syndykalistów Polski postanowił zainicjować ogólnopolską kampanię antydrożyźnianą, do której zaprasza oddolne, nie nastawione na zysk i przejęcie władzy organizacje oraz zwykłych ludzi, “szarych zjadaczy coraz droższego chleba”.

Hitler stracił głowę

Świat

Woskowa figura Adolfa Hitlera długo w berlińskim muzeum Madame Tussaud nie zagościła. Zaledwie kilka godzin po otwarciu wystawy pewien mężczyzna urwał jej głowę. Nie wiadomo, czy po rekonstrukcji Hitler wróci do muzeum.

Jak powiedział cytowany przez agencję DPA świadek wydarzenia, sprawca dewastacji czekał rano przez około godzinę jako drugi w kolejce przed kasą na zakup biletu. Po wejściu do muzeum krzyknął w pewnym momencie "Nigdy więcej wojny" i rzucił się na figurę.

O Lionbridge w Dublinie

Świat | Blog | Prawa pracownicze | Protesty

Każdy kto czyta serwis cia wie o co chodzi, akcja przeciwko firmie lionbridge nakręciła się dość konkretnie… właśnie wróciłem z dublińskiej pikiety i jestem bardzo pozytywnie zaskoczony - mimo że akacja odbyła się w środku dnia niezły kawał drogi od centrum było w sumie coś pod 20 osób, w tym tylko cztery osoby polskojęzyczne przy czym dwie z nich to Damien i jego partnerka, trzecia to ja a czwarta to tajniak ( o tym zaraz :D). ogólnie bardzo aktywny udział WSM, stawiło się od nich 10 osób, profesjonalne przygotowanie, plansze, własne ulotki (ja miałem jeszcze własnej produkcji, skopiowane na koszt innej cisnącej związki firmy ;]), tylko jedna flaga bo staraliśmy się wyglądać maksymalnie “nieinwazyjnie” jako że zarząd straszył pracowników groźnymi anarchistami. postaliśmy sobie na słoneczku ciesząc się w miarę świeżą morską bryzą i rozdając ulotki pracownikom którzy akurat wychodzili/wracali z lunchu, poszło koło 100 więc osiągnęliśmy efekt i mam nadzieje że uda nam się zasiać ferment jednocześnie uwydatniając kłamstwa dyrekcji.

osobny temat to po prostu cudowna próba inwigilacji - jak widać najemne firmy świadczące usługi w tym zakresie rosną wszędzie (vide afery w anglii i szwajcarii ) - najwyraźniej mamy też takową w Dublinie. pan bardzo profesjonalnie do nas podbił i zaczął wypytywać o to czy w akcji uczestniczą pracownicy lionbrdige, skąd jesteśmy, jak się organizujemy i tak dalej, opowiedział nam historię swojego życia, no ogólnie wzruszająco ale na miejscu szefostwa lionbridge które go zapewne opłacało poszukał bym lepszej firmy do świadczenia tego typu usług bo takich agentów to w niektórych częściach irlandii musieli by odbierać z lasu (a w sumie nawet mieliśmy samochód ze sporym bagażnikiem, cholera). ogólnie obawiam się że nie wywnioskują na bazie podanych mu informacji dużo więcej niż mogli sobie przeczytać na indymediach…
to nie to co policyjny wywiad w warszawie gdzie nie ma ciśnienia, staną sobie z kamerą sfilmują, resztę doczytają w sieci i jest spokój… więc pozdrowienia dla warszawskich turystów i panów ze świeżo zgolonym wąsem z KP Wilcza i okolic :]

Indoktrynacja religijna w angielskich szkołach

Świat | Represje

Dwóch chłopców w wieku 11 i 12 lat dostało karę za to, że nie chcieli klęczeć i modlić się do Allaha podczas lekcji religii.

Uczniowie szkoły Alsager High School zostali ukarani za to, że nie chcieli brać udziału w modlitwie muzułmańskiej, która była w ramach zajęć.

Białoruś: Bomba na koncercie rani 50 osób

Świat

W stolicy Białorusi, Mińsku wczoraj późno wieczorem w trakcie koncertu wybuchła bomba. Według najnowszych doniesień agencyjnych, rany odniosło około 50 osób. Przedstawiciele białoruskiej milicji zapewniają, że ofiar śmiertelnych nie zanotowano. Kilku rannych umieszczono w szpitalu MSW i szpitalu wojskowym. Rano władze poinformowały o znalezieniu kolejnego ładunku wybuchowego w Mińsku.

Kanał XML