Poczta Polska wciąż wyzyskuje i dyskryminuje! Nie realizuje porozumień strajkowych!

Publicystyka

Zapraszamy na Stronę pracowników Poczty Polskiej
Redakcja pracownik.net.pl zaprasza na Forum Pocztowców
-----------------------------

Poczta Polska wciąż wyzyskuje i dyskryminuje! Nie realizuje porozumień strajkowych!

Poczta Polska wciąż wyzyskuje i oszukuje swoich pracowników, takich jak: asystenci, listonosze oraz innych pracowników działu eksploatacji. Poczta Polska nie szanuje nas pomimo zeszłorocznej fali protestów, jaka przelała się przez cały kraj, oraz coraz częstszych wypowiedzeń z pracy, długoletnich pracowników firmy, pomimo braku w obsadzie etatów, a także braku chętnych do pracy, nawet w obliczu narastającej konkurencji.

Dyrekcja Poczty nie przestrzega i nie realizuje porozumienia zawartego w Warszawie 13.12.2006 r. pomiędzy: PPUP "Poczta Polska", zwanym dalej "Pracodawcą", reprezentowanym przez-Dyrektora Generalnego, a Związkami Zawodowymi. Strony zgodnie ustaliły (choć nie bez trudów i nawet znów niezadowalających propozycji dla pracowników eksploatacji), co następuje ..., a właściwie, co miało nastąpić, bo w praktyce prawie żaden punkt porozumienia dotyczący poprawy warunków pracy nie jest realizowany. Nie mamy już więcej czasu! Terminy realizacji porozumień odeszły 15-go stycznia, 15-go lutego, a w końcu nawet te, które mały być zrealizowane do 30-go kwietnia.

Oburzający jest też fakt, że rzucono nam pracownikom eksploatacji okruchy z Dyrekcyjnych stołów w postaci minimalnych podwyżek tj. około 50-100 zł brutto i pomimo już drastycznych nierówności dla "pocztowych wyższych sfer" podwyżka była dużo bardziej okazała (comiesięczne premie są również procentowo znacznie wyższe dla elit!). Spora część pracowników Poczty nadal będzie zarabiała mniej od pracowników hipermarketów, o których mówi się, że panuje tam wyzysk. To Poczta Polska coraz częściej wyzyskuje pocztowców drugiej, trzeciej ... kategorii! Pracowników administracji wciąż przybywa jak grzybów po deszczu (córki, synowie, kuzynostwo, ciotki etc.) i już teraz każdy listonosz pracuje, na co najmniej kilku takich pracowników, a różnice w wynagrodzeniach są bardzo znaczące.

Dość obciążającej nas biurokracji! Ciągle słyszymy, że nie ma dla nas pieniędzy ale to my pracownicy eksploatacji przynosimy firmie wciąż kolosalne zyski, a nawet teraz pomimo panującego bałaganu na górze. To nie my z kolei, jesteśmy zbędnym, nierentownym balastem (piony-firmy w firmie z całymi rzeszami administracji i ich siedzibami, zastępcami zastępców, służbowe samochody, mieszkania, etatowi związkowcy itd., że o aferach nie wspomnę), który zatapia nasz "Titanic" - Pocztę Polską.

Na Poczcie nie przestrzega się również Kodeksu Pracy, a najdobitniej widać to w różnych wynagrodzeniach na tych samych stanowiskach na terenie miasta i kraju, a wszyscy jesteśmy zatrudnieni u jednego pracodawcy (nie chodzi o dodatek stażowy, bo to normalne). Dziś jest czas, aby zadbać o pracowników i klientów Poczty Polskiej! Przychody naszego przedsiębiorstwa od lat rosły i nadal znacząco rosną np. dzięki rozwijającej się sprzedaży internetowej. Szefowie firmy wzbogacali się i inwestowali korzystnie, lub niekorzystnie w przedsiębiorstwo i zupełnie nieproporcjonalnie do wynagrodzeń pracowników eksploatacji. Czy warto teraz, kiedy za kilka lat Poczta Polska będzie prywatyzowana, wciąż budować, inwestować? Czy warto całkowicie zaorać i zasiać "komuś"(dzisiejsze władze Poczty inwestują jeszcze państwowe pieniądze w już prawie własne biznesy) pole aby nowy właściciel mógł już tylko spokojnie zbierać plony?

Dziś jest czas, aby zadbać o pracowników i klientów Poczty Polskiej! Obecna polityka rządzących Pocztą, jak i nie realizowanie porozumień z 13 grudnia 2006 r. to atak na nasze życia. Tak, to zamach na nasze zdrowie i życie! Zatrudnia się już pracowników na umowę zlecenie, oraz firmy zewnętrzne i nie sprawdza się karalności osób zatrudnianych (nawet w kwestii napadów rabunkowych). Tak samo przy normalnie zatrudniających się i zwalniających co rusz osobach będą stopniowo wynoszone obecne tajemnice Pocztowe, które choć w tym małym stopniu chronią np. nas listonoszy przed napadami i jeszcze w tym samym czasie podejmuje się inne szalone decyzje, których nie wolno mi upubliczniać, abyśmy wyrabiali się z pracą na czas i nie bacząc na nasze bezpieczeństwo. Chcemy godnie żyć i dopracować w zdrowiu do emerytury!

OZZ Inicjatywa Pracownicza
Komisja Zakładowa przy Poczta Polska

poczta polska wciąż wyzyskuje

w csp or białystok funkcjonuje grupa kolesiostwa i rodzinna. nikt kto nienależy do klanu nie awansuje. przy odsłudze klientów pracuja osoby z dużym zasobem wiedzy i stażem. natomiast na stanowiskach kierwoniczych kolezanki , córki ,siostry i siostrzenice .tam jest jedna wielka rodzina. w urzedach to woły pracy.zmusza się nas do brania kredytów z banku pocztowego , chodzenia po mieszkaniach w celu pozyskania nowych członków offe poczyliona.całymi kadrami rzadzi p. pawluczuk irena i jej kolezanki z obwodu hajnowskiego, czyli rodzinnych stron. prosze sprawdzić ile pracowników jest w białymstoku z tamtych stron. obecnie z powodu braku kadr musimy pracować po 12 godzin.nie możemy odebrać nadgodzin iiść na urlopy. natomiast w dyrekcji przy ul. warszawskiej jest przesyt pracowników i to nowych , młodych stażem ,którzy nie mają pojęcia o pracy przy okienku.pomocy!!1

Jeśli szukasz współpracy z Komisją Zakładową przy Poczta

Jeśli szukasz pomocy, współpracy z Komisją Zakładową przy Poczta Polska
OZZ Inicjatywa Pracownicza to zapraszam (rotnakus@o2.pl).Pracuje fizycznie na Poczcie i wiem jak jest i niestety częsta nieznajomość w tym przypadku praw pracowniczych i Kodeksu Pracy przez pracowników szkodzi .Ja wykonuję tylko swoją pracę i żadnych zastępstw bo w naszym przedsiębiorstwie to planowane nadgodziny, a to jest niezgodne z prawem. Tym bardziej, kiedy jeden z punktów porozumienia po strajkowego mówi o zatrudnieniu rezerw urlopowo-chorobowych do 15 lutego i nic się nie dzieje. Nic się nie dzieje przez tych wszystkich, którzy właśnie wykonują czyjąś pracę i tym samym nie mobilizują pracodawcy do wywiązania się z obowiązków i porozumień. To przez was! Trzeba się postawić! Kiedy nie będzie chętnych do wszelkich chorych zastępstw będą musieli zatrudnić rezerwy, a tak po co? Robota idzie, wolniej ale idzie i jeszcze na nadgodzinach przycinają, no pełna „oszczędność ‘.Jak coś jestem! Pozdrawiam!
ps.Metody na nieuczciwego pracodawcę

CO ROBIĆ GDY JESTEŚ ZMUSZANY DO DARMOWEJ PRACY
Jedną z częstszych i niestety bardziej uciążliwych form wyzysku jest zmuszanie pracowników do pracy ponad ustalony w umowie o pracę wymiar i praca w nadgodzinach. Nie dość, że pracownicy pracują ponad siły, to jeszcze często nie otrzymują należnego z tego tytułu wynagrodzenia.

W pracy w nadgodzinach nie ma nic nagannego. Ustawodawca sam pozwolił na taką ewentualność w przepisach kodeksu pracy. Jest ona dopuszczalna w razie prowadzenia akcji ratunkowych dla ochrony zdrowia i życia ludzkiego, dla ochrony mienia lub środowiska albo usunięcia awarii. Inną okolicznością, w której pracodawca ma prawo skorzystać z pracy pracowników w godzinach nadliczbowych, jest powstanie szczególnych potrzeb pracodawcy, np. niespodziewane intratne zamówienie.
Praca w godzinach nadliczbowych jest dla pracownika obowiązkiem.

Stanowisko w tej sprawie zajął Sąd Najwyższy, który stwierdził, iż praca w godzinach nadliczbowych jest wykonywana w warunkach określonego zmęczenia pracownika. Nie uzasadnia to jednak odmowy pracownika wykonania polecenia pozostania poza godzinami pracy w celu zakończenia usuwania awarii, nawet jeżeli pracownik uważa, że został niesłusznie pozbawiony premii. Zarówno ustawodawca, jak i Sąd Najwyższy stanęli na stanowisku, że praca w godzinach nadliczbowych ma charakter nadzwyczajny. Jeżeli pracodawca z nadgodzin uczynił stały element funkcjonowania firmy, to może po prostu oznaczać, że szwankuje w niej organizacja pracy lub jest za mało zatrudnionych osób. Taką sytuację zastała Państwowa Inspekcja Pracy m.in. w sklepach sieci Biedronka, gdzie liczba pracowników była w poszczególnych placówkach za mała w stosunku do zadań, jakie pracownicy musieli wypełnić. W efekcie pracownicy kasowi sami po godzinach pracy musieli wykładać towar na półki lub wykonywali inne prace w magazynie czy na terenie sklepu.

Każdy pracodawca jest zobowiązany do prowadzenia ewidencji czasu pracy, która stanowi podstawę do prawidłowego ustalania wynagrodzenia pracowników. Pracownik ma prawo żądać okazania ewidencji. Ewidencję dotyczącą jego czasu pracy może kontrolować i sprawdzać, czy wszystkie nadgodziny zostały w niej uwzględnione. Stały nadzór nad prawidłowością prowadzenia ewidencji czasu pracy pozwala na ograniczenie nadużyć popełnianych przez nieuczciwych pracodawców. Dobrym rozwiązaniem, w przypadku gdy praca w nadgodzinach jest w firmie częstym zjawiskiem, jest prowadzenie przez pracowników własnych notatek dotyczących faktycznego czasu pracy. Dzięki takim notatkom stanowiącym odrębną ewidencję łatwiejsza będzie weryfikacja zapisów ewidencji prowadzonej przez pracodawcę i ewentualne późniejsze dochodzenie od niego roszczeń. Państwowa Inspekcja Pracy w ostatnim czasie wysunęła postulat, aby każdy pracownik uwiarygodniał prowadzoną przez pracodawcę ewidencję czasu pracy własnym podpisem.

podwyżki na poczcie

jak zwykle duże halo na temat przyznanych podwyżek .a już wiadomo , że nie otrzymamy po 105 zł a tylko po 70 zł lub mniej. a gdzie reszta ? tak samo było w styczniu : kto dostał po 200 zł a kto po 50 zł.jest sprawiedliwość? a miały być tylko asystentom , listonoszom . tymczasem kierownictwo i dyrekcja znowu dorwała się.może związki zawodowe przestały by ogłaszać w prasie o wielkich podwyżkach zanim nie dadzą nam do ręki .chyba czas opuścić progi poczty.a gdzie nowe komputery?jednak rządzi pocztą grupa cwaniaków. pocztowiec 18 lat asystent

poczta

Dzisiaj nie mogą nawet powiedzieć(dawniej-Jakieś 5 lat temu-słyszałem to często)że mogę się zwolnić bo na moje miejsce jest 10.Ci którzy chcą sie teraz przyjąć(tak jest w urzędzie w którym ja pracuję przychodzą na 1 rozmowę,dowiedzą się ile dostaną na rękę,i...2 rozmowa się nie odbywa.Rezygnują.Trzeba być wariatem lub pocztowcem z prawdziwego powołania(8 lat stażu w firmie)aby tu pracować!
Listonosz

Tak się dzieje wszędzie,u

Tak się dzieje wszędzie,u mnie w urzędzie listonosz przychodzi pierwszy dzień do pracy, wraca z rejonu po godzinie 19.00 i następnego dnia słuch po nim zanika.Wniosek? Jeżeli ktokolwiek zobaczy jak wygląda praca na poczcie od zaplecza rezygnuje bo za takie pieniądze pracują tylko starsi stażem aby dociągnąć do emerytury,młodym szkoda na tą firmę czasu.Dlatego pracujemy po 12 godzin(oczywiście nigdzie tego nie odnotowując) ponieważ nie ma zastępstwa żeby odebrać nadgodziny lub urlopy!!

Tak, właśnie jest, młodzi

Tak, właśnie jest, młodzi ludzie chcą pracy za odpowiednie wynagrodzenie. Dobrze jak nowy listonosz dotrwa do końca okresu próbnego i składa wypowiedzenie, a w okresie wypowiedzenia przebywa na zwolnieniu lekarskim. Najgorsze jest to,że winnymi za to czyni się osoby bezpośrednio zarządzające. Wmawia się im, że źle przygotowały pracownika, że za wcześnie został skierowany do samodzielnej pracy, że nieodpowiedni rejon. problem natomiast tkwi w tym, że praca na Poczcie jest ciężka, mało płatna. Za mało jest ludzi nie tylko w służbie doręczeń ale i nadawczej, szczególnie na okienkach. Tak sama traktyje się placówki obsługujace osiedla kilkudziesięciotysięczne jak i zupełnie małe. Tam i tu dwa czynne okienka na zmianie. W moim UP nikt z nas nie ma chwili wytchnienia, ale jedyne co słyszymy że strony administracji to to,że kołderka jest zbyt krótka, a tak naprawdę to ludzie,którzy mają na to wpływ to oni nie mają odpowiedniej wiedzy w tym zakresie, a za błędy płacimy wszyscy.

zgadzam sie

zgadzam sie kochany u nas jest identycznie tylko w przypadku asystentow przychodza w 10 siadaja na okienku najpierw pod okiem pracownika i ucza sie jak wyglada nasza praca, i prosze mi wierzyc na slowo jak posluchaja jak odnosza sie do nas klienci ile mamy przcy i jaka odpowiedzialnosc finansowa na nastepny dzien przychodza 2 osoby te najbardziej wytrwale albo zdeterminowane

u mnie jest jedna kasjerka

u mnie jest jedna kasjerka na zmianie w urzedzie od rana do 12 w dzien mimo naszych protestow bo to niezgodnie z przepisami bo narazamy sie bedac same nic od przelozonych brak pracownikow boki zrywac a to za nawet klienci zartuja ze mnie terrorysci zaatakyja i zachodza w glowe co za jelopa siedzi na gorze help moim marzeniem jest znakezc inna prace ale o lepsza trudno a pelno jest gownianej roboty za male pieniadze gdzie do tego i z zusami cie oszukuja najlepiej to chyba wyjechac z tego kraju jak myslicie

normalny człowiek po paru

normalny człowiek po paru latach pracy na poczcie staje się idota. Coś z tym czymś jest nie tak bo nie drukuje wcale odpowiedzi i kradnie strony, pewnie z niewygodnymi tekstami. A juz myślałam, że jest cos fajnego o nas i dla nas/pozdrowionka

Moja pani dyrektor

Moja pani dyrektor stwierdzila ,ze podwyzki sa wymuszone .Chyba nie czyta porozumien ze zwiazkami ,albo liczono ze ten zapis z porozumienia pojdzie w niepamiec.Pan listonosz

podwyżki

mało wiesz jakgzielone sa powyzki zapytaj swojego naczelnika on powinien ci to fachowo wytłumaczyc

jak sa dzielone podwyzki

jak sa dzielone podwyzki wszyscy wiedza na glowe przypada 100zl ale na poczcie sa jakies dziwne przeliczniki tak wiec jesli chodzi o listonoszy to te 100zl nalezy pomnozyc przez 0.8 niewiem czego bo tego nikt nie wie no i jest 80zl a kierownictwo ma mnoznik 1.8 co sie rowna 180zl dyrekcja jeszcze wyzej to to tak wkolo macieja dlatego jesli walczymy o podwyzki walczmy dla siebie listonoszy a kierownictwo zostawmy sobie niech sie zlodzieje pozabijaja

Podwyżki dzielone są tak:

Podwyżki dzielone są tak: w listopadzie pracownicy eksploatacji dostali po 75zł brutto, a naczelnicy dodatkowo 200zł, to jak przydzielano podwyżki na wyższych stanowiskach możemy się tylko domyślać.

niestety nie mogę się z

niestety nie mogę się z Tobą zgodzić, pracownicy asystenci i listonosze dostali po 70 zł, a ja jako naczelnik 65zł, ale to był poział robiony przez wzpomaganie. to dział wspomagania Faktycznie dzieli pieniądze na różne urzędy w rejonie i to oni są odpowiedzialni za wysokość podwyżek.
Naczelnik

W moim urzedzie było

W moim urzedzie było podobnie, naczelnik otrzymał o 10zł mniej,przełożeństwo tłumaczyło, że to zaokrąglenie,tylko jakieś dziwne nie w górę tyko w dół. W skali kraju jest to pokaźna sumka'

NACZELNIK

masz 100% rację

Mieliśmy dostać po 105 zł, choć tak jest to bardzo mało, a dostaliśmy ochłapy, teraz nie będzie bonów świątecznych, od których zabiorą podatek, tłumacząc się że pieniądze poszły na podwyżki, mam tego dość!!! pensje osób na tych samych stanowiskach są tak zróżnicowane że szlak mnie trafia

KARA

TO JEST PPROSTU KARA ZA STRAJK !
MAMY RIBIĆ I MORDY W KUBEŁ !

POZDRAWIAM - LISTONOSZ Z MIICZ

MORDA W KUBEł I TONA REKLAM DO KUBłA

TO CHORROR żE OD TAK DłUGIEGO CZASU NIKT NIE MOżE NAM LISTONOSZOM POMóC W SPRAWIE TYCH UPIERDLIWYCH REKLAM!TO NIEZAPłACONA ROBOTA. CZY ONI\GÓRA\NIE MOGĄ POJĄĆ ,Że to podwója praca.
Ciekawa jestem jak to się ma do kodeku pracy w uni europejskiej gdzie tydzień pracy ma 48 godzin tygodniowo.Gdzie nasze nadgodziny nadliczbowe .Panowie władcy człowiek jest tylko człowiekiem,a nie maszyną ,a ta też się psuje.
Rozbiurki rejonu to farsa. Po co zatrudniać dwóch listonoszy , jak jeden dromader zrobi dla poczty wszyswtko! PANIE DYREKTORZE MORZE TRZEBA SIę OBUDZIć I SPOJżEć W PRZYSZłOść BO NIE ZOSTAłO DUżO CZASU.

A niby dlaczego tylko

A niby dlaczego tylko asysatenci mają otrzymywać podwyżki, który odwali osiem godzin, kapotę na grzbiet i wychodzi, jak ma zły dzień przesiedzi i w sufit przepatrzy. Ciekawe gdzie 12 godzin pracuje, gówno prawda nawet pięciu minut gratis nie daruje.

ooo i tu się mylisz jestem

ooo i tu się mylisz jestem asystentem i nie dalej jak wczoraj pracowaliśmy 11godz i 30 min dokładnie, wychodziłam ostatnia więc nawet dłużej byłam, a tak ogółnie rzecz biorąc to nie zdarzyło mi się "siedziec w pracy i patrzeć w sufit" a pracuję 13lat na poczcie więc może ostroznie z tymi uogólnieniami bo listonosze to tez nie aniołi w rejonach. Owszem zgadam się z tym że podwyżki się nalezą ale zawsz jest tak że ci z biura choć im się nie należy utną coś z naszego i się podzielą!! naszym kosztem!!

nie myle sie ciekawe

dlaczego tak dlugo pracowalaś ,to ci powiem bo widze to dzień w dzień najpierw kawka,ciacho ploty i gadki o niczym potem zalatwianie swoich spraw a potem siedzenie po godzinach bo jednak czasem coś trzeba zrobić ,albo szukanie bo braklo w kasie 200 zl i -przecież nie będzie nikt dokladal-i tak leci .Znacie to wszyscy prawda??????

NIE MASZ PRACY JA JESTEM

NIE MASZ PRACY JA JESTEM ASYSTENTEM I JESTEM ZATRUDNIONA NA 0,75 ETATU A PRACUJE NA FILII - RAZEM JESTESMY WE DWIE. FILIA JEST CZYNNA W SLUZBIE ZEWNETRZNEJ 7 GODZIN A POTEM GODZINA JEST NA ROZLICZENIE. A WIEC JESLI UWAZASZ ZE ASYSTENT KONCZY PRACE I NIE ROBI DLUZEJ TO MI WYTLUMACZ DLACZEGO JA ROBIE PO 8 GODZ JAK MAM UMOWE STRIKTE NA 6 GODZ.PONADTO ROZLICZAMY 5 LISTONOSZY W PONIEDZIALEK MAMY FILIE CZYNNA DO GODZ 16:30 LISTONOSZE WRACAJA PRZED 18 TA I MY MUSIMY ICH ROZLICZYC TAKZE WYCHODZIMY KOLO 19:30 DALEJ UWAZASZ ŻE KONCZE PUNKTUALNIE I DO DOMU?????????

tez jestem asystentem i pracuje po 12 godzin

jestem dzisiaj po 12 godzinach pracy i mam dosc

odp

osiem godzin asystent to może pracuje w mieście gdzie jest system zmianowy natomiast na wsi pracuje się dłużej mało tego nie ma okienek specjalistycznych tam trzeba umieć wszystko łącznie z usługami PAUF i BP

8godzin i do domu-

n to mogą pozwolić sobie pupile i ci,którzy mają plecy i układy...

asystenci

i tu sie mylisz ja jako asystenta musialam przychodzic CONAJMNIEJ godzine wczesniej i zostawalam czasem do 3GODZIN dłuzej!!! nie tylko listonosze maja zle!!!!

Nie wiem kim jesteś i z

Nie wiem kim jesteś i z jakiej wiochy piszesz,ale jestem asystentem 22 lata i nie zdażyło mi się patrzeć w sufit mam pracować po 8 godz ale to nie do przerobienia.Pracuję ponad godz bez dodtkowego wynagrodzenia i morda w kubeł

nie możesz tak pisać.

nie możesz tak pisać. Jestem asystentką w małym urzędzie. Oficjalnie pracujemy od 8.45 do 16.45. Faktycznie pracujemy od 7 do 17. Nie ma mowy o zapłacie za nadgodziny...odbierz dzień wolny, tylko w tym momencie z dwóch okienek zostaje jedno czynne (OBSŁUGUJE LUDZI I ROBI ZA KASĘ GŁÓWNĄ). Naczelniczka (a zarazem kontroler)zostawia wtedy swoje papiery i robi ekspedycję. A Ty powiesz, że nam się nie należy... to ich cholerne obciążenie wychodzi nam co roku 112-116 % i nikt z góry nie pomyśli o choćby pół etetu na ekspedycji.

I co z podwyżkami???

I co z podwyżkami???

dojna krowa

dopuki pocztę będą dić politycy to zapomnijcie o leprzych pęsjach cała kasa idzie dla plityków a nasi dyrektorzy siedzą cicho bo dzieki nim mają swoje stołki a związkowcy udają że coś robią bo w wiekrzosci mają niezłe psadki szczególnie ci z tych wiekrzych związków więc kółko się zamyka dopuki związki nie wyjda poza zakład to możemy zapomnieć że ktoś nas będzie bronić przed wyzyskiem oraz walczył o godziwe wynagrodzenie.Pozdrawiam pracownik

na poczcie jest syf i

na poczcie jest syf i chamstwo ... klienci są tacy głupi że nie idzie czasem z nimi wytrzymac !!! obsada taka mała ze tyramy jak konie bez żadnej przerwy na sniadanie czy wyjscie do wc !!! jestesmy we 2 na okienku i sa rowniez dwie kontrole mowiace ciagle jak to im ciezko a potrafia przegadac 4 godziny dziennie!!! a my jak mowimy ze jestesmy zmeczone to jeszcze nas gnebia!! czy poczta polska to porzadna firma czy firma moobingowa ??? jak dla mnie to 2 !!!

nadgodziny

u nas na poczcie w szczecinie to samo co w bialymstoku. najgorsze jest to ze nasza naczelnik nie wystawia asystentom nadgodzin. od poczatku miesiaca listopada jest nieuzupelniony grafik jasli chodzi ogodziny pracy . ma to w dupie.przychodzimy wczesniej do pracy aby awizowac robic zwroty a ja to nie obchodzi

u mnie jest to samo,

u mnie jest to samo, naczelniczka fałszuje listy obecności, jak kiedyś wpisałam faktyczne godziny to uderzyła mnie w głowe zakorektorowała i napisała po swojemu, chciałam to gdzieś zgłosić, ale powiedziała, że nie da mi numeru telefonu, ani nie zna adresu,abym mogła napisać do dyrektora, nie mam siły już, często płaczę jak wracam do domu, bo nie chce tam wracać, a pracować gdzieś muszę

U mnie jest podobnie. Pani

U mnie jest podobnie. Pani naczelnik zabrania wpisywania godzin nadliczbowych mimo, iż też sama pracuje niejednokrotnie po godzinach. I skąd na "górze "mogą wiedzieć, że mamy nadmiar pracy. Druga sprawa to paczki priorytetowe. Po południu są doręczane przez listonosza dyżurującego po godzinie 16. Teren jest bardzo duży,(pięć rejonów doręczeń-samochodem).Wyjeżdża w teren z paczkami (niejednokrotnie więcej jest paczek niż rano) i rozliczany jest rano następnego dnia. Nikt nie czeka w Urzędzie na powrót tego samego dnia, gdyż nie płacą za nadliczbówki. A jak by mu się nie daj Boże coś stało, to kto by za to odpowiadał? Wszystko jest dobrze ale do czasu.

u nas jest to samo az sie

u nas jest to samo az sie plakac chce chojnice to rodzinna poczta ale najbardziej denerwoje mnie to ze inni zarabiaja 400zl wiecej placy podstawowej a robie to samo co inni a nawet lepiej tylko zaden kierownik tego nie docenia maja swioch ulubiencow najczesciej partaczy

prawda

tak to fakt tak jest w naszej firmie

są już zmiany. częściowo

są już zmiany. częściowo temat straci na aktualności.głównym tematem na poczcie są braki kadrowe przy obsłudze klientów oraz liczenie obciążenia pracy. jest to strat a czasu i bzdura, fikcja. pocztowiec -białystok

Pewnie jesteś jakimś

Pewnie jesteś jakimś za.....ym członkiem związków, które nic dla nas nie robią. Mówisz że to czytasz to fikcja? Kim jesteś szpiclu?

jesteś głupi jak cała

jesteś głupi jak cała dyrekcja poczty. nie rozumiesz słów i piszesz bzdury . to może ty jesteś szpicel? fikcja jest przy robieniu ,,obciążenia" tumanie !oraz przy podwyżkach. może dyrekcja niech zrobi sobie obciążenie pracą? ile kaw wypije , kanapek zeżre i ile razy kogoś obgada z nudów. i tak do godziny 15.

I ile panienek zaliczy do

I ile panienek zaliczy do swojej stajni, bo to główne zajęcie dyrektórów.

po

tu sie z tobą zgadzam jakaś paranoja ztym obciążeniem wybierają pażdziernik żeby udupic w razie czego etaty listonoszom bo w pażdzierniku niema tak wiele tego wszystkiego ja w innych miesiącach tak jes bynajmniej u nasa jeszcze dochodzi że listonosz ma na komputerze coś wprowadzać z obciązenia panowie szefowie przestańcie bujać w obłokacz i zejdźcie na ziemie aby zobaczyć ten cały zwariowany wasz system

zobaczysz co bedzie po

zobaczysz co bedzie po obciazeniu,bedzie na dole jeszcze mniej,ale etaty nie gina ida do biura

premia za wrzesien

Szanowny panie Dyrekorze RJ Bialystok chcialem zapytac gdzie moja premia za m-c wrzesie br.bo zawsze byla 10 na koncie ,o podwyzce nie wspominam .Termin jest termin a podwyzke nalezalo wyplacic do 31 pazdziernik br.Pan listonosz

Obciążenie

Masz racje obciążenie to fikcja etaty są zabierane do csp mój up to odczuł w zeszłym roku , nie tylko asystenci i listonesze cierpią , kierownicy i naczelnicy mają też związane ręce , sa miedzy mlotem a kowadlem i boli mnie że tylko sie mowi o asystentach i listonoszach zarabiem 200 zł wiecej od asystenta 20 ludzi odpowiedzialnośc !! jestem kierownikiem który jak nie ma ludzi musi siadac przy okienku pracowac na ekspedycji nie mam czasu na czynnosci kierownicze a rozlicza sie mnie z całosci i mam jeszcze zapewnic godne warunki pracownikom a góra ma to w dupie jak to zrobie !!!!!!!!!!!! podwyższke dostałam 80 brutto

nasz kierownik nie musi jak

nasz kierownik nie musi jak nie ma ludzi to kaze zostac

racja!!!!

to prawda , najgorzej maja naczelnicy i kierownicy, ponieważ sa bezsilni i muszą świecić oczami przed klientami, czego jedno okienko ? Klienta nie obchodzi ,że "władza" nie pozwala na zatrudnienie , dlatego sami siadają i robia wszystko i nie "naczelnikują", zeby inspektorzy mieli co pisać pokontroli, o braku nadzoru itp.

racja!!!!

to prawda , najgorzej maja naczelnicy i kierownicy, ponieważ sa bezsilni i muszą świecić oczami przed klientami, czego jedno okienko ? Klienta nie obchodzi ,że "władza" nie pozwala na zatrudnienie , dlatego sami siadają i robia wszystko i nie "naczelnikują", zeby inspektorzy mieli co pisać po kontroli, o braku nadzoru itp.

u nas kierownictwo zarabia

u nas kierownictwo zarabia 2400 brutto a ja jestem asystentem od 14 lat i zarabiam 1660 po ostatniej podwyżce a do okienka podchodzi tylko jak schodzi naczelnik i widzi ze p kierownik szanownie wstala nadmieniam ze niejednokrotnie zastepuje kierowniczki i nie mam z tego ani zlotowki

przepraszam bardzo ale

przepraszam bardzo ale nieuwazam sie za osobe nie majaca pojecia o pracy przy okienku, i o jaki przesyt pracownikow ci chodzi? ja tez pracuje po 12 h mialam 10 dni urlopu a co z reszta to niewiadomo pracuje w soboty niedziele i swieta i jest mi przykro, gdy czytam takie glupoty

pani pawluczuk dość rządów!

może p.pawluczuk przeszła by na inne stanowisko np. kontroler na up białystok 1 lub 26, 34? może wtedy zrozumie co to praca przy obsłudze klientów na 1/2 etatu lub po 12 godzin? przecież ona nie jest kierownikiem , więc dlaczego decyduje kto na ma mieć jaki etat? mamy już dosyć jej układów !PaniDyrektor gdzie Pani samodzielność?przez pani pracownicę jest bałagan po urzędach! pora obudzić się!!!!!!!!

Pani Pawluczuk dość rządów

Szanowny czytelniku dobrze ,że jest taka osoba która zajmuje się obsadą.
Zwróć uwagę co się dzieje gdy ona jest na urlopie-nikt nic nie wie-jest chaos w obsadzie placówek.Obsługą klientów też by świetnie się zajęła znając wszystkie regulaminy i instrukcje.

jest okazja

to może teraz przejść na asystenta i tylko asystenta do urzędu np. up 25 lub 24 pomoże redukcji etatów w orj

a moim zdaniem potrzebny

a moim zdaniem potrzebny jest tu prokurator i CBA.

jestem listonoszem z

jestem listonoszem z 15-letnim stażem pracy w UP Nowy Sącz i zgadzam się z Tobą.Do prokuratora i CBA dołożyłbym jeszcze Państwową Inspekcje Pracy i niech przeczepią dokładnie "panie " z biur,na jakich stanowiskach pracują i czym się zajmują.Na etatach listonosza są osoby które nigdy nie były na rejonie,a najlepsze jest to,że nic nie robią.Dosłownie pracy na 3 godziny w urzędzie a pełny etat jest.takim oto sposobem zablokowane są etaty u listonoszy.W tej chwili jest ogromny brak listonoszy i musimy obsługiwać codziennie oprócz swojego rejonu,część rejonu sąsiedniego.To jest chore i najwyższy czas zrobić z tym porządek,ale tak na poważnie,tak żeby zabolało "panie" z biur.Zamiast listonosze robić codziennie po 10 - 12 godzin,to wystarczy dać do obsługi rejonów osoby z biur ,niech sobie popracują na poważnie,a może zobaczą jak to jest naprawde na Poczcie.Pozdrawiam wszystkich listonoszy i asystentów z całej Polski. TRZYMAJCIE SIĘ !!!

praca w innej firmie niż Poczta

Jeżeli ci poczta nie odpowiada to idź do innej firmy, np. PAF operator pocztowy lub Inpost.Bedziesz zadowolony.
pracownik Poczty

nie w tym rzecz zeby

nie w tym rzecz zeby zmieniac firme tylko zeby dobrac sie do dupy tym ktorzy swoimi decyzjami ta firme pograzaja

a ty cwaniaczku co sobie

a ty cwaniaczku co sobie myślisz siedzisz i pierdzisz w stołek zagrzany przez jakiegoś twojego krewniaczka

drogi panie dyrektorze nie

drogi panie dyrektorze nie wiem jakie ma pan pojecie o pracy w poczcie i z kąd sie pan wzioł,ale niech pan zejdzie na doł,załorzy torbe na plecy,pozapierdala w terenie po śmierdzoncych melinach lub posiedzi na okienku za te grosze moze wtedy pan zrozumie o co nam chodzi,a po całym dniu napisze obciazenie ktoego nikt nie rozumie a czasy ktore tam sa to chyba jakis idiota taki jak pan to wymyslil.DO WSZYSTKICH nierozumiem tu niektorych ludzi ,kłucicie sie o to kto gdzie pracuje czas najwyzszy sie ziednoczyc i pomoc dyrektorowi zejsc na doł ,pomoc sie spakowac i zeby czasem nie zapomniał wziasc reklam i w teren niech nas docenia i sie zastanowia kto tu w tej firmie zapierdala... pozdrawiam

I to jest najtrafniejsza

I to jest najtrafniejsza wypowiedż- niech zejdzie z piedestału i otworzy ślepia -to zobaczy jak trzeba robić na ich wymysły-popieram Cię ale te wypowiedziedzi to tylko my szaraczki czytamy i na tym koniec .Dopuki nie stanie poczta na tydzień to nikt nas nie widzi

chyba jesteś szczawem i nie

chyba jesteś szczawem i nie zależy Ci na stażu jak pracownikowi ponad 30 lat stażu

Hej. Na moim osiedlu jest

Hej. Na moim osiedlu jest taka mała poczta. Od kilku lat zawsze tam chodziłam. a to zapłacić coś, to wysłać list. Jak zawsze w okienku były panie, uśmiechnięte, zawsze coś pogadały. Myślałam, takim to dobrze... Niestety, nie miałam pojęcia co się tam dzieje! Dokładnie 16 października 2006 roku poszłam tam na przyuczenie zawodowe(z urzędu pracy). Na początek dostałam lekcję z 3xD. Później pomagałam dziewczynom przy obciążeniu. Nie miałam nawet kiedy usiąść na okienku,żeby się czegoś nauczyć, bo przez cały czas był tłum ludzi(krzyczących coś pod adresem koleżanek). Dziewczyny były dwie. Trzecia była na zwolnieniu lekarskim. Pracowały od rana do wieczora. Miały cały urząd na głowie, bo pani naczelnik swoją robotę im podrzucała! Do tej pory nie mogę wyjść z podziwu jak one to robiły! Między jednym klientem a drugim wpisywały listy, adresowały koperty służbowe, wysyłały telegramy i PZW. O wyjściu na przerwę nie było nawet mowy!!!! Dziewczyny tak się sprężały, że obciążenie wyszło im 160%! Kiedy jedna z nich powiedziała mi że po 5 latach pracy na poczcie ma 1100 pensji zasadniczej , to złapałam się za głowę! CO TO MA BYĆ? Jałmużna za to że przez cały dzień dzieci nie widzi? Że nie ma własnego życia? Odeszłam z poczty 15 listopada 2006 roku. Pracowałam tam 1 miesiąc. I ANI DNIA DŁUŻEJ!!!! Teraz pracuję u prywaciarza. Mam 1500 na rękę po ośmiu godzinach pracy. Nadal chodzę na pocztę. Panie się nie zmieniły, ale mam do nich większy szacunek. Za uśmiech i pogodę ducha. Czasem rozmawiamy o ich pracy. Przed świętami Bożego Narodzenia(2008) nie dostały ani premii , ani talonów, ani paczek! Z normalnej pensji musiały wyprawić święta i kupić prezenty!!!!!!!! Ja dostałam 600 zł w talonach. WIELKIE POKŁONY DLA WSZYSTKICH PRACOWNIKÓW POCZTY POLSKIEJ ZA WYTRWAŁOŚĆ!!!!!!!!!!

Hej.Na moim osiedlu.

Dlaczego dopiero jak ktoś zacznie pracę to docenia to co robimy.Jak się stoi po tamtej stronie okienka albo czeka na list to się psioczy na naszą pracę. U nas przez pól roku zatrudniało się trzech listonoszy. szybko uciekali.
Dlaczego listonosz wiejski ma mniejszą pensję od miejskich?

Poczta w pomorskim dop Szczecin

Całkowicie sie zgadzam z poprzedniczką na święta Bozego Narodzenia nawet"prywaciaze"dawali swoim pracownikom bony,pieniądze,paczki itp.-lecz nie poczta bo niema pieniędzy-a sasiedni okreg gdanski mial-i to mnie wlasnie boli ze jak sie ma prawdziwa dyrekcje to potrafi ona dbac o swoich pracownikow-a szczecin tylko dba o kieszenie swojej kadry bo o innych nie pamieta-to jest przykre-pozdrawiam.

LISTONOSZE CZEMU

LISTONOSZE CZEMU PŁACZECIE.8 GODZIN A RESZTĘ NA PONOWNE I KONIEC..NIE DAJCIE SIĘ CHŁOPY

praca na poczcie

Moja żona pracuje właśnie od niedawna na poczcie, mas wyższe wykształcenie, miła aparycję a przede wszystkim ma chęci do pracy. Problem stanowi nie dość że częste godziny nadliczbowe lecz również częste kradzieże przez współpracowników!!!To nie jest żart lecz czysta prawda, dlaczego ? Ano dlatego że jak wyjdzie na przerwę to po powrocie "stan kasy " ulega zmianie po prostu zmniejsza swoją wartość, poza tym jak naczelnik poczty wydaje znaczki, to robi to w taki sposób aby pracownik w tym dniu nie zdążył ich nawet policzyć.
P.S. Puentując powyższe mam nadzieję że nie na każdej jest tak poczcie, chociaż z tego co się słyszy to jest to raczej jakaś normalna rzecz o której się nie mówi!!!

poczta to chora firma

poczta to chora firma,mało tego że okradaja tych "na dole" to jeszcz utrudniaja podnoszenie kwalifikacji twierdząc że robimy to kosztem pracy (taką odpowiedź uzyskałam od kierowniczki gdy poprosiłam o dzień wolny-za nadgodziny- żeby pojechać na zjazd)

W elbląskim Up Elbląg 2

W elbląskim Up Elbląg 2 jest podobnie i w innych też

zgadzam sie w 100% Ja mam

zgadzam sie w 100% Ja mam od wtorku usiąść na okienku listowym a co w tym najgorsze wogole Mnie nie przeszkolono.Miala na ekspedycje usiąść kierownik(bo tę prace Ja obecnie wykonuje)) ale przecierz kto za nia by sobie gazetki poczytał.Uważają że może przyjde w swoję godziny wolne i za darmo bede sie szkolić.jest poprostu tragicznie!!!!Coraz gorzej jest Jest wyróżnianie pracowników ,A Ty jak nie jestes wazeliną to jesteś nikim.Płakac się chcę!!!

Zmiana miejsc.

Mam a raczej będę miała problem.Nie wiem kogo się poradzić.Pracuję na poczcie już przeszło 20 lat i jestem asystentem.Myślałam do tej pory,że jest blokada stanowisk czy jakoś tam,albo że już jeśli teraz przyjmują kogoś do pracy to raczej na wolne miejsce.Okazało się ,że nic z tych rzeczy.Została przyjęta żona kontrolera na stałe na stanowisko asystenta mimo,że nie ma wolnego miejsca,natomiast jest wolne miejsce na ekspedycji.Teraz szykują przesunięcie którejś z nas na ekspedycję.Czy to jest normalne?

wspolczuje

ja pracowalam na poczcie 9 lat,jako asystent w ekspedycji,ynam prace na wszystkich stanowiskach.lepsze stanowiska i wynagrodzenia sa dla rodzin i kolesiow,nowo przyjetego kierownika uczy roboty pracownik fizyczny,kierownikami zostaja osoby ,ktore ani jeden dzien nie przepracowaly w urzedzie,taka sytuacja jest we wszystkich pocztach,kierownictwo jest nieudolne,nie mozna z nimi wspolpracowac,zajmuja sie plotkami w urzedzie,te przydupasy zmyslaja rzeczy,ktorych osoby nie powiedzialy a potem kierownictwo sie msci w urzedzie za glupote tych ktorzy donosza,cale kierownictwo powinno dac przyklad w pracy a nie zajmowac sie plotkami.ja zostawilam poczte i wyjechalam za granice i jestem dumna ze w tym balaganie juz nie pracuje.nauczylam sie jezyka ,nie balam sie odejsc z poczty,dlatego teraz nie narzekam.nie mozna wszystkiego zwalac na listonoszy,na ekspedycje,kierownictwo powinno zaczac od siebie .pracownik fizyczny zawsze byl w dupe kopany i bedzie nadal,sami musicie sobie z tym poradzic,a co do przydzielania premi ,to zawsze sie na was haczyk znajdzie ,wiecie o tym nie .pozdrawiam

nie tylko w Białymstoku

W CI OR w Lublinie jest dyrektorka i dyrektor fircyk z dawnej DOP Lublin ,którzy faworyzują pracowników byłej dyrekcji pozostali to robole ,zabiera się im premię i daje mniejsze podwyżki ,bo przecież trzeba dac swoim a na dodatek dyrektorek ma podległą sobie kochankę ,którą faworyzuje poprzez kierowniczkę Wydziału Administracji,która to tejże kochanicy daje zawsze najwięcej.Na szczęście nie mam przyjemności oglądac już całego tego towarzystwa.Współczuje Wam wszystkim robolom na poczcie ,szkoda że tak powoli dobierają się im do tyłka.

na bruk ze zlodziejami

zostalem okradziony przez pracownikow poczty polskiej w sredniowieczu ucinali rece za kradziesz zrobcie porzadek z szeregowymi pracownikami i dopiero zacznijcie protesty, paczka do mnie idzie miesiac i podejrzewam ze juz nie dojdzie nie dali wam podwyzki wiec wpadliscie na sposob jak dorobic. brawo bardzo brawo dla was

Bzdura

Szanowny klijencie bzdurą jest że okradł pana jakiś listonosz
bo gdy listonosz bieże paczkę do doręczenia to musi się z tego rozliczyć,a może paczka nie została wogóle wysłana trzeba rospatrzyć i takie aspekty tej sprawy..

No właśnie niech nadawca

No właśnie niech nadawca okażi dowód nadania lub złoży reklamacje. Wtedy jako odbiorca przesyłki musi się pan-ni podpisac czy otrzymano przesyłke czy nie. ale pewnie ten kto to napisal już nie przeczyta bo najprościej wyzwać od zlodziei

Klient pisze się przez i,

Klient pisze się przez i, bierze przez rz a rozpatrzyc przez z. Nie przynoś wstydu Poczcie

to jest całkowita prawda u

to jest całkowita prawda u nas co prawda niema kolesiostwa i rodziny ale za to jest duży nacisk na handel prenumeraty zakładanie kont ludziom i wiele innych pomysłów z góry a przecież my listonosze i tak wychodzimy w rejony póżno przy poniedziałku nawet o 12 przy rejonie z 600 punktami w rejonie wiejskim gdzie mamy około 20 paczek 123 polecone [mowie o swoim rejonie]jest nie mozliwe wyrobienie sie do godziny godnej wracania do domu dzieci pracujemy ponad sily .brak organizacji pracy w naszym urzedzie jak przyjechal dyr i mowilismy o tych problemach to on nato ...co ja moge nie jestem kompetentny od tego jest naczelnik ... a naczelnik ma zwiazane rece bo nima etatow na dopis poleconych i inne dzialy ale do brania wysokicz pensji wszyscy sa kompetentni ale te place sa wypocinami naszej pracy

wyzysk w poczcie

wyzysk i kolesiostwo jest wszędzie w kujawsko-pomorskim również kierują nami oszołomy, które nie maja pojęcia o pracy w urzędzie i o ile ta sytuacja się nie zmieni o w życiu nie będzie lepiej .
dobrych pracowników się nie docenia tylko wykańcza psychicznie i fizycznie.nie wiem jak to długo jeszcze potrwa, to jest chore kierownictwo i amiast być lepiej jest coraz gorzej dali nam ochłap i niech się cieszą , aoni zbieraja śmietankę i ciepłe posadki.
uważam , że nie ma odpowiednich ludzi, którzy rozwiąaliby tę chora sytuację, tylko siostry córki i pociotki, które nie mają pojęcia o normalnej pracy.
pozdrawiam.kasia

jedna wielka rodzinka na poczcie

w UP w lublincu równiez stanowiska kierownicze obsadzone sa nie na miare wykształcenia,doswiadczenia ale bardzo rodzinnie.pracuja tam synowie i córki naczelników czy tez osób odchodzacych na emeryture,czesto bez zadnego doswiadczenia.ale nie łódzmy sie zyjemy w polsce i tak wlasnie ona wyglada.tematem jest akurat poczta polska,ale tak jest w wiekszosci polskich panstwowych instytucjach.wiec jesli wasze mamy,ojcowie,siostry nie maja cieplej panstwowej posadki to nie wruze wam nic pieknego.

dokładnie..

... a w Sądzie Rejonowym u mnie w mieście to rodzinki calusieńkie...bez matury, pełnego średniego...a co! A ja "prosta" istota z tytułem technika i wyższym (mgr) nie znajdę pracy wśród "elity"

TO nie tylko na Poczcie tak

TO nie tylko na Poczcie tak sie dzieje, ale w innych państwowych firmach też.Kolesiostwo ,dyskryminacja, mobing. Trzeba cos z tym zrobic , ale jak .strajk ogolnopolski? nie wiem. Nowa solidarnosc powinna powstac. jestem za.

Zgadzam sie!!!

Wszędzie jest tak samo, poczta wyzyskuje na każdym kroku, jak nie ma ludzi - nie szkodzi, poradzą sobie. ostatnio zapierdalaliśmy we trzech. Kierownictwo - ludzie, którzy myślą tylko o tym żeby nabić licznik, co z tego ze to my harujemy jak bydło, to oni mają za to płacone. Ta cała instytucja jest popierdolona!!! wymienić zarząd - natychmiast!!!

niema jak darmowe nadgodziny

niema jak darmowe nadgodziny na poczcie zawsze i niezmiennie taka polska biedronka

nie biedronka ja po16 latah

nie biedronka ja po 16 latah na poczcie mam 1150 a siostra po 8 miesacah w biedronce 1050 jestem listonoszem

Prawdopodobnie można

Prawdopodobnie można zrobić dodatkowo do 150 nadgodzin w roku. Nie można zrobić więcej poniewaz będzie można zgłośić to do inspekcji pracy. Jezeli będą mieli obiekcje można sie wytłumaczyć stanem zdrowia tak bynajmie kolega w Zielonej górze obronił sie a miał 130 nadgodzin i więcej nie robił.

wyzysk

Popieram większosc koleżanek i kolegów wypowiadających się przede mną. To skandal aby prawa pracownicze były łamane na taka skalę w naszym kraju. Brak elementarnej kultury, obsadzanie stanowisk niekompetentnymi znajomymi, synomia, mobbing tworzą prawdziy obraz rzeczywistosci szarego pracownika. Dziki kapitalizm był, jest i będzie jarzmem narzuconym na pracownika, który zmuszony życ z miesiąca na miesiąc podejmie się każdej pracy byle nakarmic dzieci

popieram was również

popieram was również koleżanki. Pracuję na poczcie w Białymstoku od 15 lat. Takiego syfu jeszcze nie widziałem.U nas jako listonosze zatrudniani są osoby z zewnętrznej firmy. Cały pszekrój społeczny.mam wrażenie że jest to celowe działanie pewnych osób na szkodę firmy. W Białymstoku średni czas doręczenia listu poleconego wynosi 10 dni. Jest to spowodowane tym że listy zbierane są na rozdzielni przez cały tydzień. W łykend ściągane są posiłki do wpisywania. W poniedziałek jesteśmy w stanie wynieść tylko przesyłki za podpisem. Jest to nie tylko olewanie nas pracowników, ale również naszych klientów

dzieje sie to to wszedzie

dzieje sie to to wszedzie lata pracy i wyzysk mjalam pewnego dnia dosc i powiedzialam dosc gazeta moje miasto zalamala mnie i od tego zaczol sie straik w szczecinie trzeba sily przebicia zeby znow to zrobic imosimy to zrobic wszyscy razem a nie dajemy sie wykorzystywac przez wyzyskiwaczy naszym kosztem czyli naszych plecow naszego zdrowia co nato pocztowcy

zastanawiam się nad innym miejscem pracy

w Legnicy też rządzi rodzinka H. i jest "ok", jest masakra, brak komisyjności przy opracowywaniu przesyłek to normalka,a ludzi do pracy nie ma i pewnie nie będzie,premie fantastycznie naliczyli, tak że teraz dostałem mniej wypłaty niż miesiąc wcześniej, syf na każdym kroku,program ZST jest rozbrajający, a najlepsze i najważniejsze dla tych z góry jest wkładanie ofert pracy do gazetek auchana, a dzielenie czy wpisywanie listów jest mało ważne, no ale przecież oni na tym zarobią spora kasę, to jest złodziejska firma, ktoś niezłą kasę na tym robi a potem postawi sobie dom na wsi

Obciążenie pracą

Czy ktoś z was zwrócił uwagę na współczynniki obciążenia pracą listonoszy? Mamy na tej stronie godne podziwu cytaty z kodeksu prawa
ktoś pisze że nie musimy pracować po godzinach bez wynagrodzenia... pięknie, tylko gdzie wy pracujecie, że pozwala się wam na taką ekstrawagancję... Do rzeczy: nie zwróciłbym uwagi na współczynniki obciążenia gdyby jeden z naszych listonoszy nie wytrzymał tempa i odszedł z pracy. Oczywiście jego rejon musieliśmy rozebrać pomiędzy siebie(tak jak dwóch poprzednich, którzy przeszli na emeryturę), wtedy oczywiście zaczęły się schody... pracowaliśmy (i oczywiśćie pracujemy)po kilkanaście godzin dziennie, ponieważ do dyrekcji dotarły skargi klientów dotyczące nieterminowości doręczania przesyłek i dziwnych godzin pracy listonoszy musieliśmy podpisać pisemko iż nie pracujemy powyżej ustalonych godzin, ponadto przysłano nam kilka pań z kontroli, które poinformowały nas iż nie należy pracować po godzinach lecz rozwozić wszystko w godzinach pracy, gdyż obciążenie każdego listonosza obecnie wynosi ok.90%.
No i właśnie doszło do tego iż musimy roznosić korespondencję po kryjomu przed inspekcją pracy i przed naszymi przełożonymi, no i co mamy zrobić? po godzinach i do domu? po trzech miesiącach nierozwiezione listy nie zmieściłyby się na poczcie, czy raczej przepraszam, w bagażnikach samochodów bo przecież wg obciąźenia powinienem się wyrobić z zapasem czasu.wskaźniki obciążenia chyba celowo podane są w min. żeby nie zwrócić uwagi ile sec. mamy na dostarczenie przesyłek.
Osobiście jeżdżę samochodem w rejonie wiejskim. Na doręczenie np. ulotki do skrzynki mam 2,4 sec. Podjeźdżam, hamuję,zaciągam ręczny hamulec, otwieram drzwi,sięgam ulotkę, wychodzę, dobiegam do skrzynki, wrzucam, dobiegam do samochodu, zwalniam ręczny, ruszam.
Jeszcze lepiej gdybym musiał tę nieszczęsną ulotkę doręczyć osobiście 9 sec. Szkoda że ludzie nie wiedzą w jakim czasie muszą otworzyć drzwi. Oczywiście nie chodzi mi tylko o ulotki, wszystkie te współczynniki są wyssane z palca, sprawdżcie je sobie sami, problem polega na tym iż ilość etatów na pocztach zaczyna być faktycznie opierana na bzdurnych wskaźnikach.
Moje pytanie GDZIE JEST INSPEKCJA PRACY SKORO TE WSKAŻNIKI OBOWIĄZUJĄ W CAŁYM KRAJU I NA NICH FAKTYCZNIE USTALANA JEST ILOŚĆ ETATÓW.

Liczby nie kłamią

jestem listonoszem na rejonie samochodowym po zakonczeniu obciążenia mój przełożony stwierdził że liczby nie kłamią i dołożył rejonu.I PO CO TO OBCIĄŻENIE?

Dodaj nową odpowiedź



Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.


*

  • Adresy www i e-mail są automatycznie konwertowane na łącza.
  • Możesz używać oznaczeń [inline:xx] żeby pokazać pliki lub obrazki razem z tekstem.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.