|
Dodaj nową odpowiedźszukajNadchodzące wydarzenia
subskrybuj |
Publikuj/publishANARCHIWUMPublicystykaPornogliniarskie TV-show, czyli ku policji bez ograniczeńGliniarz to niezaprzeczalnie jeden z zawodów, który w kinematografii występuje najczęściej. Gdyby ktoś postanowił założyć wypożyczalnię fi...Jak Gazeta Wyborcza walczy o Polskę bez związków zawodowychGazeta Wyborcza opublikowała dziś kolejny, typowy dla siebie tendencyjny i niezwykle agresywny wobec związków zawodowych tekst pióra Katarzyny Pa...Agnieszka Szmidel: Agamben. Lekcja ludzkości - „Homo Sacer. Suwerenna władza i nagie życie„Trzeba przyznać, że Giorgio Agamben raczy swoich czytelników pięknymi zdaniami. Pełnymi treści, a przy tym tak namacalnie wyobrażalnymi, że ł...Wrocław kontra anarchia, czyli krótkie studium mentalności konserwatywno-liberalnego biurokratyCzytam dokument z 2006 r. Strategia „Wrocław w perspektywie 2020 plus”, który powstał w głowach rządzących Wrocławiem urzędników i polity...Maryja kontra czarowniceWiele razy zetknęłam się ze stwierdzeniem, że w żadnej religii czy światopoglądzie kobieta nie cieszy się takim szacunkiem i czcią jak w chrz...Marijuana – Frankenstein zachodniej propagandyW roku 1937, znana od tysiącleci roślina, Cannabis sativa (konopie indyjskie) stała się wielkim wrogiem korporacyjno-przemysłowej instytucji pań...Rocker: Tragedia Hiszpanii cz.3Rudolf Rocker: Tragedia Hiszpanii cz. 3 sierpień 1937 Cele służące dyktaturze Rola jaką w Hiszpanii odgrywała i nadal ...Rocker: Tragedia Hiszpanii cz.2Rudolf Rocker: Tragedia Hiszpanii cz. 2 sierpień 1937 Konstruktywna praca społeczna CNT i FAI Socjaliści wszystkich szkół,...Rocker: Tragedia Hiszpanii cz.IRudolf Rocker: Tragedia Hiszpanii (sierpień 1937) Rola kapitału zagranicznego 19 lipca był rocznicą dnia, w którym grupa ...Frontex - bat na imigrantówOd jesieni 2005 r. w Warszawie działa Frontex. Jego siedziba mieści się w nowym wieżowcu przy Rondzie ONZ. Frontex nie produkuje przednich szyb do...Naomi Klein: Globalny napad z bronią w rękuNaomi Klein: Globalny napad z bronią w ręku Jak zarobić na katastrofach Im gorzej, tym lepiej...Mity o Industrial Workers of the World. Mit 11: bolszewizm a IWWMit 11: IWW było kontrolowane przez bolszewików przed i w trakcie trwania Zimnej Wojny Już w 1917 histeryczni anty-komuniści próbowal...Wywiad z członkiem ACK MoskwaPoniżej publikujemy wywiad z członkiem moskiewskiej grupy ACK, przeprowadzony dla niemieckiego zina "40 seconds warning". Dla tych, któr...Diego. Wspomnienia hiszpańskiego anarchisty„Diego” to opowieść życia i walki hiszpańskiego anarchisty Diego Camacho, szerzej znanego jako Able Paz, autor biograficznej książki o Buana...Nestor Machno: Anarchizm i nasze czasyNota redakcyjna Tekst opublikowany został w piśmie "Dieło Truda" nr 4, wrzesień 1925 r., s. 7-8. Przedruk w zbiorze "Walka z państwem i ... |
Prywatyzacja przez spółki pracownicze
Prywatyzacja może oznaczać też np. wykupienie szpitali przez spółki pracownicze. Z tym, że właśnie "samorządy" raczej nie są zainteresowane prywatyzacją w takiej formie. Przykładem może być szpital urologiczny w Katowicach, który miał być kupiony przez spółkę założoną pracujących tam lekarzy. Podjęto uchwałę o likwidacji szpitala miejskiego, przeprowadzono formalny przetarg (spółka lekarzy byla jedynym chętnym na kupno), lekarze zaciągnęli kredyt na kupno nowego sprzętu. Okazało się jednak, że szpital, w który miasto nie inwestowało nie spełnia nowych norm i przy zmianie właściciela mogą być kłopoty z zarejestrowaniem go. Minister zdrowia poszedł w ostatniej chwili na rękę lekarzom zmieniając rozporządzenie i umożliwiając wpis do rejestru, ale... miasto w dzień planowanego podpisania umowy notarialnej "rozmyśliło się" i stwierdziło (w osobie prezydenta) że nie sprzeda szpitala. Pośpiesznie unieważniono przetrag, odkręcono uchwały o likwidacji szpitala jako jednostki miejskiej, a lekarze zostali na lodzie z zaciągniętym kredytem. Teraz skarżą miasto o odszkodowanie...
Problemem nie jest to, że szpitale mogą zostać prywatne. Prywatny właściciel z reguły oszczędniej gospodaruje środkami. Problemem jest jednak to, że a) o prywatyzacji będą decydować urzędnicy, b) w efekcie będziemy mieli prywatne szpitale finansowane z niewydolnego państwowego monopolistycznego i przymusowego systemu ubezpieczeń zdrowotnych. Nawet założywszy, że prywatyzacja zostałaby przeprowadzona uczciwie, może doprowadzić to do zamknięcia dużej częsci szpitali z tej prostej przyczyny, że środki otrzymywane z NFZ są zbyt małe (dotychczas "samorządy" się bez końca zadłużały licząc na to, że i tak nie będą musiały tych długów spłacać, prywatni właściciele tego robić nie będą) i zajęcia części zasobów w pozostałych na zabiegi płatne dodatkowo. Uwzględniając zaś to, że przy prywatyzacjach mogą następować rozmaite przekręty można wyobrazić sobie, że część nowych właścicieli kupi je już z myślą, by je zlikwidować i na bazie pozostałego majątku (np. budynków) otworzyć inny, bardziej dochodowy biznes.
Najlepiej byłoby przeprowadzić prywatyzację przekształcając szpitale na mocy prawa w spółki pracownicze, a nie w spółki, których właścicielem jest "samorząd", czyli lokalni urzędnicy i politycy.
Prywatyzacja przez spółki pracownicze miałaby sporo zalet:
a) nowi właściciele-pracownicy byliby zainteresowani dobrym funkcjonowaniem szpitala, a nie jego likwidacją;
b) nowi właściciele-pracownicy nie strajkowaliby przeciwko samym sobie;
c) gdyby zdecydowali się sprzedać szpital komuś innemu, braliby pod uwagę również swój interes jako pracowników, tj. nie sprzedawaliby go komuś, kto chce go zlikwidować.
Jednakże bez reformy systemu ubezpieczeń nawet i ta forma prywatyzacji (jak również pozostawienie szpitali w rękach "samorządów") nie rozwiąże problemów pacjentów.