Warszawa: Brutalna interwencja ochrony na antyfutrzarskim proteście

Kraj | Ekologia/Prawa zwierząt | Protesty

AKCJA MAILINGOWA! PROSIMY O WSPARCIE!

W sobotę w Warszawie odbyły się dwie akcje pod sklepami Simple w Centrum Handlowym Arkadia i w Złotych Tarasach. Aktywiści i aktywistki protestowali przeciw zabijaniu zwierząt i sprzedaży futer. W sklepie Simple działaczom praw zwierząt wykręcano ręce, kopano ludzi, również leżących na ziemi, ochroniarze przyduszali aktywistów butami.

Od godziny 14 kilkadziesiąt osób protestowało przez sklepem Simple sprzedającym futra. Kilka osób przebranych za zwierzęta weszło do sklepu krzycząc antyfutrzarskie hasła. Gdy nadbiegło kilkunastu ochroniarzy, aktywiści/tki położyli się na ziemi, a ochroniarze firmy Impel, przekraczając swoje uprawnienia, zaczęli interwencję.

Działaczom praw zwierząt wykręcano ręce, kopano ludzi, również leżących na ziemi, ochroniarze przyduszali aktywistów butami.

W sumie, w piątek i sobotę w Warszawie odbyły się 3 protesty przeciwko Simple.

RMX Warszawa, 26.01.08

przyduszania nie widzialem

przyduszania nie widzialem ale zeczywscie bili wykrecali rece pozniej kogos zamkneli w sklepie i przyjechala policja. jeden facet podawal sie za klienta byl agresywny i przepychal sie najprawdopodobniej byl ochroniarzem ( takiej postury i nie zachowywal si jak klient) policja krecila filmy a ochrona robila zdjecia, straszyli procesami na podstawie filmow i zdjec. ale duzo ludzi od nas robilo zdjeeciai widac nawet jak bija tego w srodku. zebralo sie bardzo duzo gapiow na wzystkich pietrach , kilka osob spoza sie przylaczylo.

zastanawiam sie tylko czemu

zastanawiam sie tylko czemu tylko simple. oni maja realtywnie dosc malo futrzanych rzeczy porownujac np do firmy JEDYNAK ktora ma TYLKO FUTRA. inna sprawa ze simple jest w wiekszej ilosci miejsc. to by wskazywalo na to ze akcja jest bardziej swiadomosciowa niz majaca na celu wycofanie tych produktow.

Właśnie o to chodzi, że

Właśnie o to chodzi, że kampania przeciwko Simple może być skuteczna, dlatego że sprzedają tak mało produktów futrzanych. Zrezygnowanie z tego asortymentu jest dla nich łatwiejsze, niż dla firm które zajmują się tylko futrami.

no kurde mialem byc tam...

no kurde mialem byc tam... ja juz bym zac regularna bitwe z tymi psiarzami :/

tak masz racje, że zysk ze

tak masz racje, że zysk ze sprzedazy futer to tylko 2% całości. I właśnie w tym rzecz. Głównym celem akcji jest wycofanie futer, a infomowanie ludzi tez jest przy okazji oczywiście. Simple spokojnie mogłoby zrezygnować z futer lub zastąpic je sztucznymi i taka strategia sprawdzila sie juz na zachodzie, jeśli chodzi o firmy tj. Zara, czy Mango chyba też. Więc skoro tam się udało, to czemu nie u nas? :)

poniewaz taka forma protestu

poniewaz taka forma protestu wymierzona w dana firme jest dosyc nowym zjawiskiem w polsce. dodatkowo zwroc uwage, ze na zachodzie ruch prawo-zwierzecy jest poteznym ruchem spolecznym, a nie garstka aktywistow z jaka sie stykasz w polsce.

Na zachodzie też się

Na zachodzie też się kiedyś zaczęło od garstki aktywistów. Porównywanie się z (często zmitologizowanym) "zachodem" tylko paraliżuje zdolność do działania. Bardzo dobrze, że uczestnicy wczorajszej akcji nie mają takich kompleksów.

troche zle odebralem twoja

troche zle odebralem twoja wypowiedz i dziwnie wyszlo.
YAK, porownywanie sie do zachodu w tej kwestii nie jest zle. maja oni duzo lepsza wprawe w dzialaniach, doswiadczenie. mozna uczyc sie na ich bledach, mozna przejmowac formy dzialania, mozna modyfikowac juz istniejace, takze o zadnym paralizu nie ma tu mowy.
tak zgadza sie, po 3 weekendowych demach spedzonych z tymi ludzmi smialo moge powiedziec, ze nie maja kompleksow i sa doskonalym fundamenetm, na ktorym mozna zbudowac silny ruch prawo-zwierzecy.

A to sorry, w takim razie ja

A to sorry, w takim razie ja Cię źle zrozumiałem. W pełni się zgadzam z tym co piszesz.

ANIMAL LIBERATION NOW!

UDANE AKCJE! W PIąTEK NA KRAKOWIAKOW POD SIEDZIBA MORDERCOW, W SOBOTE 2 AKCJE POD SKLEPAMI W CENTRACH HANDLOWYCH!
WYGRAMY TA WALKE!
WYZWOLENIE ZWIERZAT TERAZ!
ANIMAL LIBERATION NOW!

Heh, spoko, ale co z tego,

Heh, spoko, ale co z tego, jezeli zamiast futerek pojawia sie plaszczyki szyte przez osmioletnie chinki?

Mialem tam byc... fak,

Mialem tam byc... fak, nastepnym razem bede na pewno. Oby nastepny protest byl juz niedlugo! ANIMAL LIBERATION NOW!

IMPEL skąd go znam?

zabawne że nie tak dawno aktywiści z podobnych środowisk walczyli o lepsze warunki dla pracowników impela, a teraz impele spuszczają manto aktywistom, wot żyzń...

W impelu nie pracują tylko

W impelu nie pracują tylko ochroniarze, ale np. także osoby sprzątające

xavier, a co to za

xavier, a co to za różnica? sprzątaczki wykonują swoją pracę a ochroniarze swoją...problem nie na tym polega; problem polega na totalnej niespójności i niefektywności takich działań, impelowcy nie widzą związku ochrony zwierząt i praw pracownika.

ochroniarze chronią interes

ochroniarze chronią interes kapitalistów, tak jak policja i wojsko chronią interes państwa. To nie jest to samo co sprzątaczka.

boże, Ci ochroniarze to

boże, Ci ochroniarze to brutalne szuje.
nie da sie uwierzyć w jedno z tych zdjęć... az cz lowiekowi dech w piersiach zatyka.

a czy nie jest tak, ze

a czy nie jest tak, ze pracownicy ochrony musza miec jakies formy identyfikacji? bo ten Pan na osatnim zdjeciu (lysy w garniturze) wyraznie zakrywal swoj identyfikator i nie chcial podac swojego imeinai i nazwiska; hmmm...ciekawe czemu???

AKCJA MAILINGOWA -PROSBA O WSPARCIE!

Zwracamy się z prośbą do wszystkich aktywistek i aktywistów, którym nie są obce zarówno prawa człowieka jak i zwierząt o pomoc w akcji mailingowej!

Podczas demonstracji w złotych tarasach ochrona IMPEL przekroczyła swoje uprawnienia używając siły wobec demonstrujących osób przeciwko firmie SIMPLE.

Prosimy wyślijcie maila z waszym oburzeniem do firm, które chlubią się maltretowaniem zarówno ludzi jak i zwierząt.

Do firmy IMPEL- w związku z przekroczeniem uprawnień ochroniarzy pracujących tam.

Do firmy SIMPLE- w związku z faktem, iż jako potencjalni klienci jesteśmy oburzeni ich postawą zarówno jako bezpośredni klienci/klientki, iż obojętny im jest los zwierząt i bez mrugnięcia okiem patrzą na maltretowanie ludzi na terenie ich sklepu.

Do CH ZŁOTE TARASY - w związku z tym, iż na ich terenie doszło do incydentów, w których ucierpieli ludzie.

PONIŻEJ ADRESY, TELEFONY I FAXY:

Impel S.A.
ul. Ślężna 118, 53-111 Wrocław
bezpłatna infolinia: 0800 190 911
tel. (71) 78 09 632, fax (71) 78 09 155
e-mail: cok@impel.com.pl
----
SIMPLE:
tel./fax:
+48 22 868 16 23
+48 22 868 16 24
e-mail: simple@simple.pl
----
SIMPLE W ZŁOTYCH TARASACH:
Złote Tarasy
Ul. Złota 59,
tel. +48 (022) 222 05 43
---
ZŁOTE TARASY:
Ul. Złota 59
00-120 Warszawa

INFORMACJA:
+48 22 222 22 00
+48 22 222 22 02
info@zlotetarasy.com

RECEPCJA BIURA
czynna od poniedziałku do piątku w godzinach 09:00-17:30
+48 22 222 00 00

Złote Tarasy są otwarte siedem dni w tygodniu,
w godzinach od 10:00 do 22:00
(a w niedziele od 10.00 do 20:00).

PROSZE O DODANIE TEGO NA GORE NEWSA !!

AKCJA MAILINGOWA! PROSIMY O WSPARCIE!
Prośba o wsparcie. 27-01-2008 22:39
Zwracamy się z prośbą do wszystkich aktywistek i aktywistów o wsparcie!
Zwracamy się z prośbą do wszystkich aktywistek i aktywistów, którym nie są obce zarówno prawa człowieka jak i zwierząt o pomoc w akcji mailingowej!

Podczas demonstracji w złotych tarasach ochrona IMPEL przekroczyła swoje uprawnienia używając siły wobec demonstrujących osób przeciwko firmie SIMPLE.

Prosimy wyślijcie maila z waszym oburzeniem do firm, które chlubią się maltretowaniem zarówno ludzi jak i zwierząt.

Do firmy IMPEL- w związku z przekroczeniem uprawnień ochroniarzy pracujących tam.

Do firmy SIMPLE- w związku z faktem, iż jako potencjalni klienci jesteśmy oburzeni ich postawą zarówno jako bezpośredni klienci/klientki, iż obojętny im jest los zwierząt i bez mrugnięcia okiem patrzą na maltretowanie ludzi na terenie ich sklepu.

Do CH ZŁOTE TARASY - w związku z tym, iż na ich terenie doszło do incydentów, w których ucierpieli ludzie.

PONIŻEJ ADRESY, TELEFONY I FAXY:

Impel S.A.
ul. Ślężna 118, 53-111 Wrocław
bezpłatna infolinia: 0800 190 911
tel. (71) 78 09 632, fax (71) 78 09 155
e-mail: cok@impel.com.pl
----
SIMPLE:
tel./fax:
+48 22 868 16 23
+48 22 868 16 24
e-mail: simple@simple.pl
----
SIMPLE W ZŁOTYCH TARASACH:
Złote Tarasy
Ul. Złota 59,
tel. +48 (022) 222 05 43
---
ZŁOTE TARASY:
Ul. Złota 59
00-120 Warszawa

INFORMACJA:
+48 22 222 22 00
+48 22 222 22 02
info@zlotetarasy.com

RECEPCJA BIURA
czynna od poniedziałku do piątku w godzinach 09:00-17:30
+48 22 222 00 00

Złote Tarasy są otwarte siedem dni w tygodniu,
w godzinach od 10:00 do 22:00
(a w niedziele od 10.00 do 20:00).

PROSZE O DODANIE TEGO do NEWSA !!

Kilka osób przetrzymano w sklepie (ochrona zamknęła drzwi-zasłonę), aż do przyjazdu policji. Wypuszczono ich po kilkudziesięciu minutach. Od większości demonstrantów policja spisała dane osobowe.

Protest w centrum handlowym Złote Tarasy oglądało wielu ludzi,
robiących tam akurat zakupy. Można powiedzieć, że hasła antyfutrzarskie usłyszało ponad 1000 osób. Ludzie zainteresowani tym co się dzieje zbierali się przy barierkach na piętrze wyżej oraz tuż przy sklepie. Wiele osób zostało, aż do koñca protestu, kilkadziesiąt przyłączyło się do nas.

RMX

Komunikat F. Viva

Dwudniowe protesty przeciwko SIMPLE

Zakończyły się trwające dwa dni protesty przeciwko firmie Simple, zorganizowane przez Fundację VIVA! Akcje dla zwierząt.
Do Warszawy na ten czas przyjechało kilkadziesiąt aktywistów z całej Polski. Całość protestów rozpoczęła piątkowa manifestacja przed główną siedzibą Simple. Został tam odczytany list otwarty w sprawie „produkcji” futer, całego procesu hodowli zwierząt futerkowych, wyjątkowo niehumanitarnych sposobów ich uśmiercania, a także okrutnych warunków przetrzymywania zwierząt w zatłoczonych klatkach. Przypomniane zostały również sytuacje, w których zwierzęta były żywcem obdzierane ze skóry i pozostawały żywe (miało to miejsce na polskich fermach, a ten makabryczny widok, został uwieczniony na filmach).
Przed siedzibą Simple stanęły symboliczne nagrobki przypominające o skali tego procederu, a także informujące przechodniów o olbrzymich ilościach poszczególnych zwierząt, które muszą być zabite dla jednego tylko futra.
W demonstracji wzięło udział kilkadziesiąt osób, a hasła na transparentach nie wymagały komentarzy. Podobnie hasła wykrzykiwane przez tłum w kierunku Simple – „Krew na waszych rękach”, „Simple znaczy – nienawidzę zwierząt”, „Mordercy”, czy „Zwierzę nie jest rzeczą”.
Jedna z aktywistek, ubrana w sztuczne futro pomalowane czerwoną farbą siedziała zamknięta w symbolicznej klatce.
Później aktywiści przemaszerowali przed samymi oknami siedziby firmy pokazując z bliska zdjęcia obdartych ze skór zwierząt, a także transparenty z najistotniejszym właściwie pytaniem – „Dlaczego?”.
Cała manifestacja otoczona była ochroną policji, a wolontariusze z Fundacji VIVA! nie doczekali się rozmowy z jakimkolwiek przedstawicielem firmy Simple, mimo tego, iż kilka ciekawskich głów pokazywało się co jakiś czas w oknach, czy na schodach firmy.
Miłą niespodzianką były na pewno reakcje ludzi postronnych – jeden z kierowców okazywał nam wyraźną sympatię i przejeżdżając obok trąbił, pokazując przez okno gesty poparcia, natomiast przechodząca ulicą nauczycielka podeszła do nas i przyznała nam pełną rację, tłumacząc, że sama również uważa futra naturalne za niepotrzebne niczemu okrucieństwo.
Manifestacja zakończyła się około godziny 16. Podczas akcji pojawili się przedstawiciele prasy, fotoreporterzy, a także dziennikarze kilku stacji radiowych.

Następnego dnia, o godzinie 11:30, w biurze Fundacji VIVA! odbyła się konferencja na temat futer naturalnych, a także dalszych działań ruchu antyfutrzarskiego. Aktywiści z różnych miast podzielili się swoimi doświadczeniami, omówione zostały również aspekty prawne różnych form protestowania, oraz granice prawne działalności pracowników ochrony. W konferencji wzięło udział około 30 osób.
Po zjedzeniu wegańskiego posiłku, działacze prozwierzęcy wyruszyli w kierunku Arkadii, gdzie o godzinie 14:30 rozpoczęły się dalsze protesty przed sklepem firmy Simple. Po zablokowaniu przez aktywistów wejścia do butiku, zostały ustawione przed nim bardzo dosadne transparenty ze zdjęciami, a także bannery z hasłem „Simple – okrucieństwo nie jest modne”.
Pracownicy ochrony oprócz jednego ekscesu, zachowywali się wobec nas bardzo pokojowo, a szef ochrony wydał polecenie traktowania nas bez użycia przemocy.
Sklep został zamknięty, po uprzednim poproszeniu wszystkich protestujących o wyjście. Spotkało się to z dużą aprobatą uczestników manifestacji, a decyzja pracowników została nagrodzona owacjami.
Tutaj również klienci Arkadii (z każdej grupy wiekowej) okazywali nam swoje poparcie i życzyli powodzenia w dalszych akcjach. Kilka osób nawet dołączyło się do protestów zakładając nasze koszulki i biorąc do rąk transparenty.
Po przyjeździe policji, nastąpiła krótka, formalna rozmowa z organizatorką protestu, a niedługo później demonstracja została zakończona.

Chcielibyśmy podziękować wszystkim aktywistom, którzy poświęcili swój wolny czas na rzecz walki o prawa zwierząt i nierzadko musieli dojechać nawet kilkaset kilometrów, aby pokazać, że są z nami, i że cierpienie zwierząt nie jest im obojętne.

Manifestacja w Złotych Tarasach

Z anonimowych źródeł dowiedzieliśmy się, że w sobotę miała miejsce również druga manifestacja, tym razem w Galerii Złote Tarasy. Manifestacja ta nie miała organizatora, a wśród osób biorących w niej udział nie udało się odnaleźć żadnych śladów, świadczących o przynależności uczestników do jakiejkolwiek organizacji. Jak zostaliśmy poinformowani, protest ten miał następujący charakter:
Pomiędzy godzinami 15-16, do sklepu firmy Simple, wkroczyły 4 zamaskowane osoby, przebrane w stroje zwierząt, wykrzykując hasła ułożone na kształt wyliczanki. Wzbudziło to śmiech wśród ekspedientek i zwróciło uwagę kilku postronnych osób. Śmiech ekspedientek ustał, gdy nagle z tłumu będącego wówczas w Złotych Tarasach, wyszło kilkadziesiąt anonimowych osób, często również zamaskowanych i zaczęło skandować antyfutrzarskie hasła. Część osób, wyposażonych w bardzo głośne gwizdki, zaczęła hałasować.
Wśród klientów Złotych Tarasów zapanowało bardzo duże zainteresowanie całą sytuacją i zarówno na piętrze pierwszym, jak i na wyższym poziomie, zwyczajni klienci sklepu stanęli, obserwując dalsze wydarzenia. Część klientów robiła zdjęcia przy użyciu telefonów komórkowych.
Na reakcję ochrony nie trzeba było długo czekać – przedstawiciele firmy Impel pojawili się po pewnym czasie i próbowali w sposób wyjątkowo agresywny zapanować nad manifestacją, co w żaden sposób im się nie udawało. Doszło nawet do tego, że (dosłownie) wywlekli ze sklepu klientkę, która oglądała ubrania, co wzbudziło w niej bardzo dużą złość. Gdy ta chciała złożyć oficjalną skargę, funkcjonariusze ochrony odmówili podania jej swoich nazwisk, a także odmówili wylegitymowania się. Szef ochrony zaczął kłamać, że wcale nie jest pracownikiem ochrony, a pozostała część ochroniarzy udawała, że nie słyszy próśb pokrzywdzonej pani. Z tego, co udało nam się dowiedzieć, klientka ta nie poprzestanie na tym i będzie chciała wystąpić z oficjalną skargą na zachowanie pracowników ochrony do właścicieli Złotych Tarasów. O rozwoju tej sprawy będziemy informować na bieżąco.
Po wyrzuceniu ze sklepu Bogu Ducha winnej klientki, ochroniarze próbowali pobić dwóch uczestników manifestacji odciętych w sklepie (w tym jednemu stanąć butem na głowie), jednak po krzyku podniesionym przez protestujących („Biją ludzi!”), ochroniarze trochę ochłonęli i skończyło się na wyzwiskach rzucanych w kierunku manifestujących. Osoby będące w środku sklepu w ramach protestu usiadły na podłodze, łapiąc się za nogi od stołów. Jedna z ekspedientek (starsza pani, z blond włosami), zapytała jednego z ochroniarzy, czy „jeśli skopie jedną z aktywistek, to czy ochroniarz wyniesie ją na zewnątrz”? Gdy padło to pytanie, ekspedientka próbowała przy użyciu siły pozbyć się ze sklepu protestujących, używając również kopnięć i niecenzuralnego języka. Próbowała również szydzić z całej akcji, jednak przy tak żenująco niskim poziomie wiedzy i beznadziejnych, niespójnych logicznie argumentach – jak informowały nas osoby biorące udział w manifestacji – nie było z nią nawet o czym rozmawiać.
Osoby będące na zewnątrz sklepu wciąż bardzo głośno skandowały hasła i trzymały transparenty, co zyskiwało coraz większe zainteresowanie ze strony zwyczajnych klientów galerii. O ile wcześniej było dużo osób, o tyle teraz demonstracja cieszyła się naprawdę pokaźnym audytorium.
Część klientów bardzo niepokoiła się o aktywistów, którzy przebywali w środku sklepu, ponieważ pracownicy Simple zamknęli sklep, przez co osoby te zostały uwięzione.
Po przyjeździe policji, uczestnicy manifestacji zostali wylegitymowani, a osoby ze środka sklepu wypuszczone. Policjanci w pewnym momencie zaczęli nawet śmiać się z pracowniczek firmy Simple, gdy te oświadczyły, że „wpadło do środka butiku 200 osób!”, albo, gdy same nie potrafiły wskazać kogo i za co chcą obwinić, czy ukarać.
Manifestacja skończyła się przed godziną 18. Zgodnie z tym, co przekazali nam jej uczestnicy, tutaj również wielu postronnych obserwatorów wspierało manifestację, a na wyższym poziomie, wśród tłumu obserwujących, dały się słyszeć wyzwiska rzucane w kierunku ochroniarzy, wyraźnie naruszających swoje kompetencje.
Osoby biorące udział w manifestacji zapowiedziały, że to dopiero początek tego, na co je stać, jeśli firma Simple nie zrezygnuje z futer naturalnych w swoich kolekcjach.
Warto w tym momencie dodać, że gdyby Simple zdeklarowało całkowite usunięcie futer ze swoich przyszłych kolekcji, byłoby to dla nich bardzo dużą reklamą, ponieważ byliby wtedy pierwszą polską firmą, która zdecydowała się na ten krok i przysporzyłoby to im sympatyków, nie tylko w Polsce, ale również wśród zagranicznych miłośników zwierząt.

wrzucajcie na

wrzucajcie na www.wiadomosci24.pl co sie da na ten temat !!! na rozne fora gazet itp takze !!!!

KTO NAJPIERW - zwierzeta czy ludzie?!

Powiem wam jedno - jesteście dzieciakami którym sie dupach poprzewracało od nadmiaru wolnego czasu i dobrych warunków materialnych do takiej działalności.Paradoksalnie jestem zwolennikiem spraw i haseł z którymi występujecie ale uważam że mamy tu do czynienia z tragicznym pomieszaniem priorytetów - w tym równiez moralnych.Trzeba miec bardzo wybiórczy - jak dla mnie nietrzeźwy - ogląd rzeczywistości,żeby swoje zaangażowanie zaczynać od obrony praw zwierząt.Mamy w tym kraju tysiące uchodźców z Czeczenii dyskryminowanych przez polskie państwo skazanych na wegetacje i niepewnośc własnego jutra.Sa to ludzie pozbawieni głosu, nieposiadający swoich obrońców i słabo orientujący się w naszych realiach.Nie mają oni żadnych podstaw bytowych do normalnego życia w Polsce. Ich problem jest wstydliwą tajemnicą polskich urzędników i naszego kraju. Są to wreszcie OFIARY WOJNY i TERRORU, ludzie którzy nierzadko doświadczyli wojskowej przemocy, uciekli przed smiercią która spotkała ich bliskich, krewnych itp...
Jak widze taki nakład pracy jaki Wy wkładacie w walke o powstrzymanie futer i pomyśle ile by można zrobić dla tych uchodźców, ile dla nich wywalczyć to widzę że coś tu jest nie tak...
Na akcje organizowane pod Urzedem do spraw repatriacji uchodźców i Cudzoziemców w Wawie w obronie tych ludzi nie przychodził prawie nikt, w obronie zwierząt ( które zasługuja na taką obronę) natomiast: ogromne poruszenie, mnóstwo młodych ludzi....Co jest z Wami nie tak ?! Kolejna moda z zachodu którą bezkrytycznie przesiąkacie? A może uważacie że ofiary wojny sa mnie godne waszego wysiłku niż lisy?

wyluzuj. kazdy ma swoje

wyluzuj. kazdy ma swoje zajawki. czesc ludzi dziala tu i tu.
Takie gadanie zostaw sobie .Nie kazdy bedzie( i nie musi byc) odrazu super ultra wielkim wolnosciowcem albo dzilaczem kwk.

Moze zatsanow sie nad swoim dzilaniem lepiej-co takiego robisz ze ludzie nie przychodza, albo maja ta sprawe w nosie...

Nic nie jest z nami nie tak!

Nic nie jest z nami nie tak! Nie tak jest z tymi, którzy w apatycznym transie prowadzą zwykłe życie i nic nie robią, a zarazem najwięcej gadają jak być powinno. To jest 90% społeczeństwa! To do nich się zwróć!!! a nie do tych, którzy odnajdują się już w aktywnym działaniu na płaszczyźnie, która im najbardziej odpowiada...

"pitagorejczycy już w IV wieku p.n.e. doszli do wniosku, że ludzie będą zabijać się tak długo jak długo będą zabijali zwierzęta" dla mnie ma to sens

uchodźcy już uszli i są

uchodźcy już uszli i są wolni a zwierzęta futerkowe w klatkach,w celach
śmierci,a ile trzeba mięsa by wyrosło futro. a wiec jedno futro to więcej
niż jedna śmierć.

Sądzę że rozwiązanie

Sądzę że rozwiązanie problemu jest bardzo proste: uważasz że za mało robi się dla szeroko rozumianych praw człowieka. Czy uważasz że to coś da że opierdzielisz grupę "dzieciaków", za to że robią akcje antyfutrzarską? G... prawda. Cokolwiek by ktoś nie robił zawsze pojawiają się głosy typu "Akcja dla Darfuru? Po cholerę, przecież w Polsce też są potrzebujący" "Akcja dla zwierząt? A dlaczego nie dla ludzi?". "Akcja dla ludzi, czemu nie dla zwierząt". Jeżeli coś cię rusza, chwyta za serce, to po prostu rób coś by to poprawić, a nie opierdzielasz kogoś, że robi akurat coś dla czegoś innego. Jak rusza ciebie problem uchodźców, na pewno znajdzie się grupa ludzi którzy myślą tak jak ty, i będą chciały ci pomóc w tej sprawie. A jeżeli jedyne co potrafisz dla nich zrobić to narzekać na innych, to sp...j

Jeszcze jeden film

ja proponuje wylanie

ja proponuje wylanie jakiegoś środka np. farby olejnej na takowe produkty futrzane. I robienie tego co pewien okres. Jeśli pokojowe protesty nie pomogą.

Nie sposób nie zgodzić

Nie sposób nie zgodzić się z KWK. Na początku postrzegałem wegetarianizm i obrońców zwierząt jako ludzi o bardzo wysokich normach etycznych. Niestety jest to prawda do bardzo nielicznych z pośród nich - raptem kilka osób. U pozostałych to fanaberia i egzaltacja dzieciaków z klasy średniej. Przyczyny tej "działalności" są raczej natury psychologicznej i psychiatrycznej niż mające coś wspólnego z działalnością społeczną. Byłem tez przekonany ze żyje w barbarzyńskim społeczeństwie co to psa przy budzie i smalec wyrabia .. Wystarczyło ze w krajach za Odrą ujrzałem zasieki przeciw gołębią i te ptaki z pokancerowanymi nóżkami by pozbyć sie kompleksów - to co u nas jest wstydliwe tam jest normą - latającą i dziobiącą wręcz w oczy w miastach. Co to za prężne ruchy obrońców... Trzeba sie wiec zgodzić - naprawdę kolejność priorytetów jest inna.

a ty

moze to ta sama osoba? z rozdwojeniem jazni cyz cos? :] moze jestes net "trollem" i lubisz prowokowac? nie wazne.

jak ty tak dbasz o priorytety, to czemu przedkładasz swoje podniebienie i dupę srającą zwłokami wymordowanych istot ponad życie niewinnych ??
może masz żal do wegetarian, że szanują także istoty słabsze, a sam nie umiesz?

pieknie

widze, ze macie kompleksy.

Akurat ja (oraz wielu moich znajomych, oddanych takze walce o prawa zwierzat) wspieram Czeczencow jak moge (pomagalem kiedys koloportowac ich gazety, tlumaczylem troche) ale teraz dzialam glownie dla zwierzat. Jednak gdy mam czas I SLYSZE ZE JEST PROTEST SPOLECZNY W OBRONIE LUDZI TO IDE NA NIEGO.

Moze zamiast narzekac, wylewac tu swoje frustracje i tlumaczyc nam CO MAMY ROBIC (moze mi powiedz jeszcze gdzie mam pracowac, jak mam sie ubierac, o co walczyc?) to sami zabierzcie sie za organizacje jak nalezy, a nie tylko paplacie w internecie.

W ogole to przedstawcie sie, dajcie jakies namiary do siebie, jakos nie chce mi sie wierzyc ze ktos naprawde z KWK to napisal. A moze lubisz te futra jednak...

A co do ludzi na protestach praw zwierzat - jednym powodzi sie lepiej, innym gorzej, jedni pracuja, a innych utrzymuja jeszcze rodzice, inni znajduja jedzenie gdzie moga, ale to nie twoj jebany interes, tylko kazdej osoby, indywidualnej jednostki. my Ciebie nie lustrujemy.

Bez komentarza pozostawiam

Bez komentarza pozostawiam ostatnie posty! Ja podejmuje działania zarówno w akcjach Amnesty International, Wolnego Kaukazu, jak i u Animalsów (wszędzie jako niezrzeszony). Tu nie chodzi o priorytety (bo gdybym miał możliwość zabicia psa, by jego mięso uratowało głodującego człowieka; lub uratowanie psa i skazania człowieka na śmierć głodową - bez namysłu zabiłbym to zwierze, wypatroszył, usmażył i podał jako posiłek), lecz o sprzeciwianie się każdej formie zła. Ludzie trzeba uwrażliwiać na wszystkie sposoby, a nie tylko na wybrane. Czy oczekujecie, że najpierw uda się zbawić świat dla ludzi, by później podjąć działania na rzecz zwierząt? Niestety nie, to o czym Wy marzycie to utopia. Trzeba ciągle walczyć o prawa jednych i drugich; gdy już te prawa są ustanowione trzeba pilnować by były respektowane. Ciągle. Więc koncentrujmy się zarówno na tych i na tych działaniach.

Jestem wegetarianinem jakby ktoś miał wątpliwości.

to jest satyra

ja też działam z zaangażowaniem! wiosną protestowałem przeciwko niegodnemu trakowaniu przez firmę impel swoich pracowników dziś jestem przeciwko ochroniarzom firmy impel!!! robie solid akcję mailngową i organizuję koncert benefitowy zespołu "Jęczydupy" na pomoc dla ofiar impela!!!!Ważna uwaga -już w kwietniu wiedziałem że popieram sprzątaczki impela a nie ochroniarzy, bo ochroniarz to kapitalista, każdy z wyjątkiem tych któży obstawiają koncert Jęczydup aby chronić nas przed atakakami rasistów i faszystów!!!!Jestem też aktywistą vege, hwdp,kwk,itd ale nie wiem co myśleć gdy
1.widzę sprzątaczkę impela która zjada kotleta?
2.widzę żonę górnika z budryka w futrze?
3.widzę ochroniarza impela green way-barze?

Załóż kabaret. Masz

Załóż kabaret. Masz talent.

"U pozostałych to fanaberia

"U pozostałych to fanaberia i egzaltacja dzieciaków z klasy średniej."

Co miałeś na myśli mówiąc fanaberia, bo ja się akurat do obydwóch grup, które wymieniłeś, zaliczam?
Fanaberią może być np. odchudzanie bądź moda. Dzieciak taki jak ja mieszka w małym miasteczku, gdzie jest prawdopodobnie jedynym wegetarianinem, więc trudno tu mówić o byciu trendy, to samo z odchudzaniem.
Co do egzaltacji - nikomu nie zaglądam do talerza, nie stoję nad nim kiedy je hamburgera i nie komentuję "jakim to jest paskudnym mordercą i może zrozumie kiedyś swój błąd". NIc na siłę.

każdy spełnia się na swój sposób

każdy spełnia się na swój sposób, jeden walczy o prawa zwierząt, drugi o prawa ludzi, a trzeci osiąga pełnię szczęścia leżąc na kanapie. ja popieram wszelkie akcje, o których mowa była wyżej, ale sama prawie nigdy nie biorę w nich udziału, bo w pewien sposób nie szanuję ludzi, jedzących mięso, noszących futra, czy popierających łamanie praw człowieka (itd.)i uważam że robią to z czystego lenistwa/ egoizmu/ bądź głupoty. i skoro każdy mniej więcej wie z czym to jest związane, ale postępuje tak jak mu wygodnie, to po co do niego mam przemawiać. edukacja i szczera prawda od najmłodszych lat! po prostu! ale nie oznacza to, że nie doceniam tych, którzy walczą w słusznej sprawie! POZDROWIENIA DLA WSZYSTKICH BIORąCYCH UDZIAł W AKCJACH POD SIMPLE! SZCZERE UZNANIE ZA CHęCI!
antypozdrowienia dla wszystkich miłosiernych katolików, obyście kiedyś zmądrzeli

GłęBOKA EKOLOGIA

Przestańcie się już

Przestańcie się już kłócić i dzielić!

Wolność dla ludzi!
Wolność dla zwierząt!

I znow podzialy...

Gdzie jakas akcja, to znow sie dzielicie. Nie mozna razem isc tu, a potem tam? Nie rozumiem niektorych ludzi utozsamiajacych sie z ruchem @, badz kazdym innym stojacym na strazy wolnosci, praw slabszych i sprawiedliwosci, mowiacych: "po co walczycie o zniesienie tych futer? walczcie o czeczensow!". Nastepnie nie rozumiem ludzi odpowiadajacych: "a w czym ci twoi miesozerni czeczency sa lepsi od zwierzat?". A potem wszyscy ida na koncert, pare piw i spiewamy: "United win". Dopoki tak jest, ruch @ jest slaby i bez przyszlosci.Ende.

trzeba byc skretynialym

trzeba byc skretynialym chamem zeby w sytuacji gdy biją ludzi mowic im ze zle ze protestuja (nie podajac logicznego uzasadnienia)

uderz w stół.... a dowiesz

uderz w stół.... a dowiesz sie ze jesteś trollem, czym masz srać oraz jaki jest twój jebany interes - naprawdę ciekawy sposób argumentowania. choć z przyjemnością muszę stwierdzić ze są także wyważone polemiki. Co do fanaberii - działalność społeczna to nie jest sposób na spełnianie się czy jakiś mieszczański ideał samorealizacji. To rozpoznanie mechanizmów opresji indywidualnej i społecznej. Oczywiście częścią tego mechanizmu jest technologizacja życia i ludzkiego i zwierzęcego - i biologicznego - myślę tez ze taka np: kura w klatce dość dobrze oddaje kondycje współczesnego człowieka ( brak jej tylko w klatce komputera za pomącą mogła by symulować prawdziwe życie i emocje) Tak wiec nie podważam wyborów etycznych. Zwracam jedynie uwagę ze działalność pro zwierzątkarska zbyt często jest aktywnością kompensacyjną gdzie wyzwalanie tej kury czy innej istoty z klatki ma zastąpić dostrzeżenie prętów we własnej klatce. Myślę tez ze nie można znieść opresji nie definiując jej właściwie.

co to za pseudointelektualna

co to za pseudointelektualna odpowiedz, duzo pustych zawiklanych slow bez znaczenia, sofizmatow jakichs? Pro "zwierzatkarska"-coz za erytyczny chwyt! Bravo! Co to za definicja Dzialnosci spolecznej? to? "rozpoznanie mechanizmów opresji indywidualnej i społecznej" ? jakie rozpoznanie?-na samym poczatku popelniasz blad w definicji DZIALANOSCI.?

Co do uprzedniego zdefiniowania opresji-jasne to jest wazne ale jest wiele koncepcji jej definiowania a jeszcze wiecej takich jak czlowiek powinien dzialac wobec nie i i czy wogole...

No i chyba tyle :)
Aaa porownanie kury do czlowieka fajne ;) dac kurom komputery w klatce i beda zachowywac sie jak dzialacze proanimalistyczni!

co do mojej

co do mojej pseudointelektualizmu to masz zupełną racje - jestem nieukiem i faktycznie mam problemy z jasnym się wyrażaniem - wybacz.Zaś jeśli chodzi o to porównanie do kury to chyba ty tym razem przeinterpretowałeś - stoi jasno jak byk ze odnosi sie ono do współczesnego człowieka a na to miano przecież ( tak mi sie przynajmniej wydaje - i chyba się z tym zgodzisz) zasługują nie tylko działacze animalistyczni)

bo to chyba taka cecha

bo to chyba taka cecha ludzka, by sie dzielic, stopniowac i utwierdzac w byciu lepszym.
szkoda gadac.

A co ze sprzedawcami obuwia?

Czy będziecie też walczyć ze sprzedażą skórzanych butów? Bo to też ze zwierząt, a jest alternatywa - buty z tworzywa sztucznego, w których poci się noga i które nie rozkładają się w środowisku naturalnym.

Kampania polega na bojkocie

Kampania polega na bojkocie futra naturalnego. Jeśli czujesz taką potrzebę - rozpocznij kampanię przeciwko naturalnej skórze, na pewno znajdziesz zwolenników.

Druga sprawa - nie wiem, czy widziałeś/aś, w jaki sposób "produkuje się" skórę i ile chemii się z nią wiążę. Polecam się doedukować.

wiekszosc skory

wiekszosc skory wykorzystywanej do produkcji butow trafia z zakladow miesnych...
Jest to jeden wielki przemysl w ktorym nie wiele sie "marnuje".
Nawet miela kosci i sciegna, odsysaja z nich wszystko co sie da i robia pasztetowa,parowki czy inne badziewie.
Podobnie ze skorzanymi butami-nie zabija sie "specjalnie" zwierzat tylko na buty.

Uwazam wiec ze wlasnie najpierw trzeba walczyc z wykorzystwaniem futer naturalnych(czy to jako dodatkow) czy calych a pozniej zajac sie kolejnymi sprawami a nie tak od dupy strony...

A buty z tworzyw sztucznych sa teraz takiej jakosci ze sa wielokrotnie sa lepsze w uzytowaniu,trwalsze niz te skorzane...

To spróbuj chodzić w

To spróbuj chodzić w sztucznej skórze zimą w górach.

To akurat kiepski argument,

To akurat kiepski argument, bo zimą w górach chodzi się w gore-texie, a nie skórze. A jeżeli ktoś, kto porusza się po górach nie jest z "kręgu cywilizacyjnego" to nie ma dostępu ani do gore-texu, ani do sztucznej skóry. Chodzi w naturalnej i wszystko jest w porządku.

ja chodze w butach

ja chodze w butach nieskorzanych i jest ok. nie rozumiem kwestii.

Ja mam vege-glany i szczerze

Ja mam vege-glany i szczerze mówiąc są zajebiste...

gdzie można takie coś

gdzie można takie coś zamówić? oO

kiedys bylo dostepne na

kiedys bylo dostepne na allegro
ale nie polecam w gory glanow.
lepsze buty wysokie, ocieplane, BEZ blachy i nieskorzane. latwo dostac a ceny nie takie zle.

"wiekszosc skory

"wiekszosc skory wykorzystywanej do produkcji butow trafia z zakladow miesnych..."

To nie do końca prawda. Bardzo dużo skóry produkuje się w Indiach. Jest tam kilka stanów, w których zabijanie krów jest legalne, i przedsiębiorcy oszukując farmerów kupują od nich krowy i z całych Indii zwożą do tych kilku stanów, gdzie krowy się później zabija (oczywiście bez przestrzegania jakichkolwiek przepisów) DLA SKÓRY. Indyjskie krowy są tak wychudzone zazwyczaj, że mięsa z nich praktycznie nie ma.

Konserwacja tej skóry, podobnie jak konserwacja futra naturalnego, to intensywna obróbka chemiczna. Wziąwszy pod uwagę fakt, że to Indie, proponuję poruszyć wyobraźnią w celu zwizualizowania warunków, w których się to odbywa, i ilości chorób i wypadków wśród pracowników.

Ze skóry tej szyje się torby, buty i ubrania przeznaczone na zachodni rynek.

Ciekawe ilu wegetarian karmi

Ciekawe ilu wegetarian karmi swoich przyjaciul cialami innch zwierzat

ja kradne mieso ze sklepow

ja kradne mieso ze sklepow albo na ryneczku dostaje jakies odpady.
Wiec nie dygaj i zajmij sie czyms bardziej konstruktywnym.

P.S
jak chcesz to podaj mejla, umowimy sie i ciebie przerobie na karme dla mego pupila i nie bedziesz wtedy musial glowic sie nad takimi sprawami.

15 lat nie jem mięsa, mam

15 lat nie jem mięsa, mam ekowegetariańskie gospodarstwo. Czy to nie jest wystarczająco konstruktywne? Podaj telefon stacjonarny to pogadamy

Spoko.Jak nie jestes zbytnio

Spoko.Jak nie jestes zbytnio lykowaty i masz badania chetnie cie zjem :D

Telefonu nie posiadam,ale mozemy sie umowic w parku, chodze tam pare razy dziennie.

gdzie ten park

gdzie ten park

Tyle w tobie agresji! Może

Tyle w tobie agresji! Może jesteś rzeźnikiem albo ochroniarzem?

tez sie zastanawiam, ja nie

tez sie zastanawiam, ja nie karmie :]

ochroniarze to brutale !

ochroniarze to brutale !

o to jest sedno sprawy

o to jest sedno sprawy vegetarianie, większość których znam to agresywni frustraci,jak proanimalistyczna inkwizycja nazwą cię od najgorszych, nie cofną się przed żadnym skrajnym porównaniem aby obrzydzić twój pokarm,głusi na wszelkie oczywistości związane z dietą gatunku ludzkiego i ślepi tak że nie widzą nawet jak liczni z nich są wychudzeni, niedożywieni albo dla odmiany otyli jakby napompowani, blada cera, często łojotok ciągle, regularne infekcje, katar z nosa tak wygląda większość bojowników no i oszołomstwo w oczach ...

To samo można napisać o

To samo można napisać o mięsożercach.

Chcesz spróbować jeszcze raz i napisać coś sensownego, czy za wysokie progi?

nie tu nie chodzi o dietę

nie tu nie chodzi o dietę sam bardzo długo byłem także wege - są agresywni bo takie sa czasy - nie sprzyjają spokojnej i racjonalnej dyskusji - są za chudzi albo za tłuści - mięsożercy są tacy sami... - soja jest modyfikowana, większość produktów jakie spożywamy jest "pędzona" itd.. myślę tez ze "chemia" oducza nasze organizmy przyswajać naturalne produkty... itd...

Może jednak ktoś da

Może jednak ktoś da jakieś namiary gdzie można nabyć nieskórzane glany , najlepiej przez internet, ale i sklep w jakimś mieście też mile widziany.
ps.nie ma co uciekać od trudnych tematów, to jest poważny dylemat, ja też jestem kilka lat vege, ale mam problem, przecież pies z natury jest mięsojadem więc muszę go karmić mięsem, ale to mi niepasuje bo, sami wiecie dlaczego, ale co robić...

ja nie karmie miesem.

ja nie karmie miesem. podobnie kilka moich znajomych, maja psy od wielu lat na karmie weganskiej. niektorzy tego nie polecaja, ale ja oprocz suchego pokarmu daje tez ryz, niektore warzywa gotowane lub surowe i witaminy. sa jakies artykuly na temat karmienia psa bezmiesnie. na pewno znajdziesz w necie

Również jestem

Również jestem zwolennikiem bezmięsnego karmienia psów. Jeśli tak można, a można! to poco tracić energie na powielanie problemu mięsa.

Wegetarianizm jest sprzeczny z naturą psa! – przestrzega większość lekarzy weterynarii.A jednak dieta bezmięsna dla psów ma swoich zwolenników... ...cd w poniższym linku:

http://www.wegetarianie.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article...

kolejny film

Dlatego uwazam, ze lepiej

Dlatego uwazam, ze lepiej usunac opcje komentowania... Na 70 komentarzy moze ze 3 rzeczowe...

To nie czytaj ja Ci to

To nie czytaj ja Ci to przeszkadza. Jeśli nie stać Cię na zróżnicowaną refleksje to zwracaj tylko uwagę na informację główną.

ze tak Wam przerwe rzeczowa

ze tak Wam przerwe rzeczowa dyskusje na chwile... byl ktos dzisiaj pod escada? jak wyszlo? ile osob?

Pod Escada calkiem niezle.

Pod Escada calkiem niezle. Szybka ale konkretna akcja. Zadnych ofiar. ;)

Najpierw bronicie

Najpierw bronicie mięśniaków i sterydziaków z ochrony, a potem narzekacie, że was biją. Kpiny z samych siebie urządzacie. Banda debili w mundurkach pokazała wam swoją siłę, wytarli wami podłogi, a wy się cieszycie z "udanej akcji". Cieszycie się, że ludzie robili zdjęcia komórkami - jak myślicie, po co? Potem na osiedlu albo w szkole gównażeria pokaże, jak to brudasów oklepali.

Ponadto, chciałbym zapytać, czy wy w ogóle macie jakieś rozpoznanie prawne? Napiszcie przy okazji, jakie uprawnienia ma ochrona, na jakich zasadach można wykorzystywac przestrzeń w mallach, czy jest to przestrzeń publiczna, czy nie...

A temu panu powyżej, co pisze, że przy dzisiejszej jakości sztucznych butów to hoho, polecam zapoznać się, w jaki sposób produkowane są tworzywa sztuczne, i ile potem wytrzymują użytkowania, oraz jak długo rozkładają się po wyrzuceniu. Porównanie z dobrymi glanami jest na wybitną niekorzyść "ekologicznych" sztucznych smrodliwych bucików.

Przeczytałem końcówkę,

Przeczytałem końcówkę, ręce opadają. Przecież pies jest typowym drapieżnikiem, mięsożercą, już wam tak na mózg padło od tej pacyfistyczne pseudoekologicznej indoktrynacji, że torturujecie psiaki? Chcesz wpierdalać modyfikowaną genetycznie soję miast mięsa (swoją drogą, jakim trzeba być zjebem, aby to jeść, przeciez można białko z mięsa zastępować jajkami, mlekiem, serami, a nie tym syfem, który dodatkowo jest zupełnie aekologiczny - pod czego uprawy wycina się całe połacie lasów???), to wpiedalajcie, róbcie z siebie mutantów, ale zwierzęta zostawcie w spokoju!!!

Idźcie się leczyć

Po pierwsze do kolesia co się przestraszył, że są bezmięsne karmy dla psów (bo karmienia ryżem i warzywami ja także uważam za chore, trudno domowymi sposobami wyprodukować pełnowartościowy niemięsny pokarm dla psa, czy kota) - przeczytaj o nich, jakie są rezultaty badań, później się rzucaj. Umiesz czytać? Jak tak to chyba jasne, że taka karma psom nie szkodzi, a czasami nawet ratuje życie czworonogom.

Teraz do kolesia co twierdzi, że skóra naturalna szybciej ulega biodegradacji niż ekologiczna. Koleś, ten temat był już wyżej poruszany, weź się może dowiedz jak to możliwe, że skóra psa rozjechanego na ulicy gnije, a byka można nosić jako kurtkę. Podpowiem, że to nie różnica w gatunkach zwierząt. A produkcja "skór naturalnych" (np. w Pakistanie, gdzie dostarczana jest później do Europy) to nie tylko okrutne mordy na zwierzętach (świętych krowach przemycanych z Indii), ale także wyrok skazujący na ludzi tam pracujących, trujących się całą chemią tam wykorzystywaną (średnia życia od rozpoczęcia stałej pracy w tym miejscu: 5-7 lat). No i oczywiście "naturalna skóra" wcale nie ulega biodegradacji, jest toksyczna. Suma sumarum na plus wychodzi skóra ekologiczna/syntetyczna (do produkcji butów Mustang używa np. lnu, a najlepsze buty górskie robione są m.in. z kevlaru - ten sam materiał co w kamizelkach kulooddpornych).

I jeszcze raz do kolesia co krzyczy o soi. Po pierwsze większość produktów w Polsce jest robionych z soi niemodyfikowanej genetycznie. Po drugie można się upewnić, czy soja nie pochodzi z plantacji w lasach tropikalnych (np. produkty alporo soji nie pochodzą). Ja też nie jestem zwolennikiem diety opartej na soi (lepsza jest na fasoli, soczewicy, orzechach, etc.), ale wyzywanie ludzi od zjebów, znów nie znając tematu, to kolejna porażka antyeko kretynów, którzy tu się wypowiadają.

Jeszcze kilka razy pokrzyczcie to co już zostało powiedziane. Nie czytajcie co inni piszą, po co? Kupcie sobie "Najwyższy czas", "Dziennik" - tam znajdziecie się wśród swoich, będą powtarzane te slogany, które tak bardzo lubicie.

A może jednak zmądrzejecie? Nadzieja matką głupich (byle nie tak głupich jak wy).

Co do bezmięsnego karmienia

Co do bezmięsnego karmienia psów to... hmmm.... tak jak by kazać żyrafie wpie.rzać banany. Nie wiem, czy to jest szczególnie zdrowe dla nich. Zresztą, jeśli karmić bazmięsnie psy, to czemu nie zacząć tego robić w stosunku do lwów, wilków czy innych zwierząt. A co do sztucznej skóry to to żeczywiście jest niezłe gówno.

malo znam ludzi ktorzy

malo znam ludzi ktorzy opiekuja sie lwami lub wilkami... psow jest troche wiecej w zasiegu opieki.
karme mozna kupic przez internet wuwuwuGREENPLANETkropkaPL

"każdy spełnia się na

"każdy spełnia się na swój sposób, jeden walczy o prawa zwierząt, drugi o prawa ludzi"

A MY PIJEMY JABCOKI !!!

Go Vegan!

nie mialem ochoty czytac tego wzystkiego ale niezle sie usmialem czytajac cale gowno ktore piszecie o ludziach walczacych o prawa i wyzwolenie zwierzat. szkoda gdac, jestscie ostro zjechani...

Odniose sie tylko do jednego z ostatnich postow:
"jeśli karmić bazmięsnie psy, to czemu nie zacząć tego robić w stosunku do lwów, wilków czy innych zwierząt"- po pierwsze pies w takiej formie jakiej istnieje dzis - NIE ISTNIEJE!- tylko wilk i dingo! reszta to ludzkie modyfikacje, w wiekszosci skretynialych snobow wytwarzajacych coraz to nowsze rasy dla wlasnej zachcianki i wlasnych potrzeb.
I jak dowiedziesz ze pies ktory mieszka ze mna jest miesozerny skoro nie chce jesc miesa??? Po prostu nie tyka! Uwielbia gotowane warzywa, surowe warzywa, nawet owoce!!! Wszelkie kasze, ryze, makarony. A nawet rodzynki i orzechy!!! Jedyne produkty jakie pochodza od zwierzat to jajka, ktore je tylko jak sa ugotowane! Nie raz dawali mu mieso, bo nikt nie wierzyl ze on nie je miesa, a nie je! I ma juz prawie 10lat! Trzyma sie dobrze, ma pelno energii i jest fantastyczny! (Nie jest psem rasowym, jesli jakiekolwiek ma to miec znaczenie). Po prostu Czaruś (moj pies) Rulez!

Powodzenia dla wszystkich walczacych o wyzwolenie!

i mój pies tez i jego 30

i mój pies tez i jego 30 pcheł tez jest wegetariankami - a jakie radosne i energiczne i w cale nie chcą ssać krwi... ale co to ma do rzeczy?

Tak oczywiście, normalny

Tak oczywiście, normalny pies nie je mięsa...Brzydzi się...Ty jesteś chory, a jeśli twój piesek mięsa nie chce jeść, psiej karmy, smakołyków psich czy takich do czyszczenia jamy ustnej - to jest chory. Tak go wytresowałeś, zrobiłeś z psa niepsa. I jeszcze się tym szczycisz.
To jest to samo gówno, co ludzie, którzy są tak "wolnościowi", że psom dają marihuanę czy alkochol. Albo te zjeby genetyczne, które wzorem pseudopunków zachodnich, zbierają psy, by potem na nie żebrać na ulicach, niby że na karmę....

Nie wiem, skąd ty masz jakieś skóry z Indii, czy innych III światów. Chyba że mówisz o jakiś pedalskich cienkich skórkach z Zary czy Ochnika. Mówimy o normalnych skórach, glanach np. cockney.pl, ramoneskach, spodniach skórzanych - takie rzeczy robią tez w Polsce, i żadnej skóry z Pakistanu nie potrzeba do tego. To są polskie firmy, szyjące np odzież motocyklową, i takie spodnie z grubej skóry sznurowane po bokach mogą ci służyć i trzydzieści lat. A ponadto, od czego masz lumpeksy??? Albo allegro???
Ni dajcie się nabierać na ekologiczną skórę - to jest straszne dziadostwo, a przeważnie jest to i tak robione ze skóry właśnie. Bierze się ścinki skórzane, gotuje się, mieli, i następnie, po dodaniu innych substancji, prasuje się pod ciśnieniem w kształt wymagany....

Idźcie się leczyć

To o czym Ty mówisz to skóra syntetyczna wtórna, nie ekologiczna - Idź się do ucz koleś.
Jeśli pisząc o "dziadostwie" skóry ekologicznej spekulujesz, że czas jej rozkładu jest dłuższy niż naturalnej znów dam ci tą samą radę - idź się doucz.
Poza tym są skóry ekologiczne robione np. na bazie lnu (np. Mustang takie robi// są ludzie, którzy robią na zamówienie). Widzisz w nich coś szkodliwego dla środowiska?
Co do wytrzymałości. A kevlar(ten sam materiał co w kamizelkach kuloodpornych)? Buty górskie z nich zrobione są prawie niezniszczalne i skóra przy nich totalnie wymięka. Vegetan micro? Tańsze od kevlaru a buty z nich zrobione też trzymają dłużej niż skórzane. Nie mówiąc o obuwiu sportowym robionym dla zawodowców (np. dla maratończyków) - skóry tam nie uświadczysz, czasami skórzane elementy.

Są wegetariańskie karmy dla psów, które zostały dopuszczone do sprzedaży, a badania dowiodły, że są OK dla psów. Ponadto taka karma jest niezbędna dla psów mających alergię na normalną (tak, istnieje coś takiego niestety|| weterynarze zaliczają ją do jednych z chorób tzw. dobrobytu; w którymś numerze czasopisma "Mój Pies" o tym pisali, poszukaj w google). - doucz się w temacie. Jasne, że psy są mięsożerne, ale bezmięsna karma dla psów jest do nich dostosowana. I psiaki na tym się dobrze czują (o dziwo, dla mnie też było to zaskoczeniem).

A co do skór z "III światów" - kolego, chodzi o ilość skór sprzedawanych w UE pochodzących faktycznie z Europy, a ilość z "III światów" (sic!). Okazuje się, że UE jest głównym importerem skór np. z Pakistanu (a tam procedura o której już wyżej dość napisano). Jak kupujesz skórzaną odzież ze źródeł o których masz pewność, że nie importują skór to wielki szacun dla Ciebie i tak trzymaj (skóro lubisz padlinę na plecach, nogach, czy gdzie tam ją jeszcze ubierasz, to lepiej właśnie taką!). Z pewnych źródeł to właśnie tylko cockney.pl przychodzi mi do głowy, o innych nie mam pojęcia, bo ja skórzanej odzieży nie noszę.

Co do lumpków, allegro etc. Nic nie mam osobiście do wtórnego obrotu skóry. Nic przez to już nie ginie. Sam nawet będąc już zagorzałym animalsem nosiłem tak zdobytą skórę , aczkolwiek zrezygnowałem ostatecznie. Powód? Każdy ANTYeko czepiał się mnie za to, pyt. gdzie konsekwencja w mojej ideologii (moim zdaniem była, aczkolwiek on jej nie dostrzegał) etc. Przestałem nosić, by osiągnąć lepszy efekt psychologiczny w propagowaniu eko, wege, etc. Co niektórzy zobaczyli: "ej, naprawdę można tak żyć" i podziałało na kilkanaście osób (patrząc na wcześniejsze efekty, wynik znaczący).

Hehehe, "efekt

Hehehe, "efekt psychologiczny"....

Dlaczego pies lub inny drapieżnik musi wpieprzać mięso? Ponieważ jego organizm działa w oparciu o żywność bogatą w białko zwierzęce. Białko składa się z aminokwasów. Białko zwierzęce ma pełną pulę aminokwasów, białko roślinne jest w nie szczątkowo wyposażone, więc jest niepełnowartościowe. Teraz jeśli dajesz karmę psu która ma być niby bogata w potrzebne aminokwasy, dajesz mu karmę sztuczną, wytworzoną, samą chemię. Jest to tak samo absurdalne, jak osoby, które chwalą się że są veganami, i uprawiają sport, niedostatki zaś białka w pożywieniu uzupełniają tonami odżywek. Które i tak są produkowane z produktów odzwierzęcych (izolaty białek z wołowiny, białka serwatkowe, albumina jaja kurzego, preparaty z jąder zwierzęcych).

Takie źródła to np polska firma Tarbor, szyjąca skóry dla motocyklistów. Polskie garbarnie robią skórę grubą, taką jak trzeba do sakw, butów ciężkich, ramonesek, pasów.

Na bazie lnu - a przepraszam cię bardzo, jak mozna uzyskać z lnu tworzywo podobne do skóry, z licem, nieprzepuszczające wody, o podobnej wytrzymałości? Chyba nie powiesz, że chodzi o umiejętne zaplecenie lnu, utkanie go? Do tego musi być potrzebny jakiś proces technologiczny, substancje chemiczne, najprawdopodobniej pokrywa się ów materiał lniany jakimś tworzywem. Czym zatem to się różni od butów z tworzyw sztucznych? A skóra jest skóra.

Pisanie o butach w góry, produkowanych przy użyciu "kosmicznych technologi", z gore teksami, kevlarem itp, w kontekście jakichkolwiek wynużeń pro eko jest dość komiczne....Apropos, łaziłem sporo swego czasu po górach, i nic nie sprawdzało się tak jak Rumuny, a potem niemieckie (używane jak cholera, gdy je nabyłem) Bundeswerki. Oba skórzane. Nie do zdarcia, świetna ochrona kostki, palców, absolutna nieprzemakalność w strumieniach i śniegu.

Synteza poglądów?

Co do aminokwasów kolego to znów jedziesz na stereotypach i jesteś niedouczony.
"Rozpowszechniony jest pogląd, że białka roślinne nie zawierają kompletu aminokwasów, tak jak każde białko zwierzęce. Jest to nie do końca prawdziwe. Białka roślinne zawierają te same aminokwasy, ale w innych proporcjach, np. zboża są bogate w metioninę, a ubogie w lizynę, natomiast rośliny strączkowe ubogie w metioninę, a bogate w lizynę. Dlatego w wielu krajach tradycyjnie łączy się potrawy zbożowe (np. ryż chleb, podpłomyki) z potrawami z roślin strączkowych (fasola, groch, soczewica, soja). O ile jesteśmy jednak w stanie zaspokoić nasze potrzeby energetyczne przy pomocy różnorodnej diety z nasion, owoców i korzeni roślin, na pewno zaspokoimy także nasze zapotrzebowanie na białko."
Z ksiązki "Dzikie rośliny jadalne Polski" napisanej przez dr Łukasza Łuczaja, który NIE jest wegetarianinem (zasłynął m.in. z książki survivalowej "Podręcznik robakożercy"), jest botanikiem, specem od survivalu i dietetyki.
Tak samo z psami. Bezmięsna karma dla psów zawiera wszystkie niezbędne dla nich aminokwasy. Czy to chemia łączyć aminokwasy dające pełnowartościowe białko (np. kasza + fasola)? Raczej nie. W karmieniu zwierząt większym problemem są mikroelementy (i czasem makroelementy - sód) niż aminokwasy koleś.
Tak naprawdę problemem przy odżywianiu się tylko roślinami jest wit. B12 (za to jest w jajkach i nabiale), która dla wegan uzyskiwana jest w laboratoriach od pewnych szczepów bakterii - ta wit. także jest w składzie tych karm, tak samo jak wszystkie niezbędne makro, mikroelementy, tłuszcze, cukry i witaminy.
[Co do wit. B12 nie wszyscy weganie je suplementują, a żyją i są zdrowi; byli jednak tacy co się załatwili z powodu jej niedoborów - nie wiadomo czym to jest uwarunkowane, prawdopodobnie jest to związane z czynnikiem krwiotwórczym zewnętrznym, czyli odzyskiwaniem wit. B12 z pogranicza jelita cienkiego i grubego].

Jeśli mowa o samej chemii w pożywieni. Jesz batony? Czekolady? Chińskie zupki? - sama chemia. Ten sam problem. Pokaż mi suchą karmę dla psów, gdzie nie ma chemii (pamiętaj, że mówię o suchej... czy jesteś też przeciwnikiem karmienia psów suchą karmą?). A znajdziesz puszkowaną karmę dla psów bez chemii (tu być może coś znajdziesz, na pewno nie każdą; poza tym to dyskusyjne, czy te karmy są zdrowe. Dowód? Nadczynność tarczycy u kotów pojawiła się tym samym czasie co puszkowane karmy - to nie jest przypadek). Więc teraz pytanie, czym karmić psa. Codziennie kupisz mu pęk kiełbasy (gdzie też chemię uświadczysz, bo trzeba zabezpieczyć mięska przed rozkładem, a chyba zauważyłeś, że najczęściej NIE stosuje się tradycyjnych technik suszenia, wędzenia, czy przesalania)? Kurde, ty naprawdę musisz kochać swojego psa :)

Osobiście nic nie mam do mięsnego i bezmięsnego karmienia psów. Rozumiem jedną i drugą stronę. Wkurw.a mnie tylko, gdy któraś ze stron zasłania oczy na fakty i krzyczy, że to z gruntu złe ("bo ja tak mówię"). Można karmić psy bezmięsnym żarłem, ale problemem jest zupełnie inna sprawa niż aminokwasy, czy chemia w nich (bo rozumiem, że używasz słowa chemie w znaczeniu "toxyczność" "niezdrowość"? jeśli nie to bezsensownie tego słowa użyłeś) - na dzień dzisiejszy taka karma jest w chuj droga. Nie każdego na nią stać. I to jest realny argument za karmami mięsnymi.

Pomogę Ci, użyczę tajnej zdolności korzystania z google. psy.pl/?O=4375 - oto link do artykułu o bezmięsnej karmie dla psów. Link do strony NIEwegetariańskiej, do strony właścicieli psów. Zdania są podzielone, ale jedno jest pewne - ta karma psom nie szkodzi, nic takiego nie udało się wykazać. A czasem ratuje czworonogom zdrowie i życie.

To co Ty mówisz o odżywkach dla wegan to brednie. Każdy suplement mający plakietkę "Vegan Society" nie posiada żadnych odzwierzęcych składników, łącznie z tymi wymienionymi przez Ciebie (Vegan Society sprawdza każdy składnik do samego źródła - za to im płacą). Poza tym jeszcze raz powtarzam - pełnowartościowe białka da się uzyskać ze spożywania odpowiednio skomponowanych posiłków (nie trudno komponować, produkty zbożowe + strączkowe). I nie piszę tego ze względu na przekonania, bo jestem wegetarianinem, a nie weganem; ale ze względu na fakty. Wegańscy sportowcy nie potrzebują bardziej odżywek z aminokwasami niż sportowcy wszystkożerni.
Dyskutować tu możemy o jednym aminokwasie - taurynie. Po pierwsze jest to aminokwas endogenny dla ludzi (dla kotów nie, dlatego niezwykle ważne jest by znalazł się on w bezmięsnej karmie dla kotów - i się znajduje), jednak sportowcy lubią mieć go w nadmiarze - i tutaj nie ma rozróżnienia na wege, czy nie wege. Tauryna może być produkowana syntetycznie, albo z jąder (bodaj byka). Jeśli w jakieś odżywce z plakietką "Vegan society" jest tauryna na bank jest syntetyczna. A wegetarianie żadnych problemów z nią nie mają. Jak chcą jej więcej niż organizm produkuje to zarówno jajka (kurze, nie byka ;) ), jak i mleko/nabiał (szczególnie kozie zawiera go więcej) ją mają.
Poza tym są jeszcze sportowcy witarianie nie jedzący żadnych suplementów (ew. wit. B12, ale i to nie wszyscy - tak, bardzo dziwne, ale co niektórzy mają objawów niedoborów, być może chodzi o czynnik krwiotwórczy wewnętrzny).

Co do pyt. na temat tworzywa lnianego w produkcji butów kieruj je do firmy Mustang i zapytaj na forum (tam niektórzy mają robione na zamówienie) wegetarianie.pl.
Mam takie buty (MUSTANG). Powiem coś co Cię ucieszy - są słabo wodoodporne (po 20 minutach deszczu przepuszczają wodę), a teraz coś co Cię zmartwi - wystarczy je pomalować impregnatem do drewna (czy nawet są specjalne, do butów ponoć) - i już są wodoodoporne prawidłowo :) Wiem, bo mam i noszę.

Co do Twoich butów w góry - nic do nich nie mam. Może są dobre, nie mówię, że nie (sam kiedyś nosiłem pasek gestapowski - pradziadek partyzant sobie przywłaszczył; co ja z nim robiłem to hoho, nie wiem co poprzedni właściciele z mojej rodziny, a pasek cały, i ciągle się trzyma - już go nie noszę, jako pamiątka w szafie leży, jedyna zmiana w jego wyglądzie to napis ANTYNAZI co wyryłem nożem). Ale są buty LEPSZE (w chuj drogie - przyznaję) - i to nie jest moja opinia, ale specjalistów (poszukaj na stronach w tym temacie). [Jak nie wierzysz podyskutuj z ludźmi w temacie - może ich przekonasz do swoich :) ]
Czy to kosmiczne technologie te które wymieniłem? Jeszcze 10 lat temu powiedziałby "tak". Dzisiaj mówię "nie", to codzienność. Droga, ale już codzienność.
Więc spokojnie weganie i wegetarianie jak mają kasę się tu odnajdą. Tych butów nie wyrzuca się po roku, czy dwóch. Nie słyszałem o przypadku zużycia butów kevlarowych (a znalazłem osoby je używające), co do vegetan micro, znam ludzi co je zamówili - wytrzymały 5 lat ciężkiego użytkowania (porównywalnie moje stare HaDeki wytrzymały 2 lata intensywnego użytkowania) - nieprzepuszczające wodę, oddychające, jak każde z vegetan micro.

Tworzyw sztucznych, ekologicznych jest wiele rodzajów, więc Twoje uogólnienie jest cienkie koleś. Tworzywo sztuczne wtórne to takie gdzie znajdziesz elementy prawdziwej skóry. W tych wymienionych przeze mnie, nie.
Ale za jedno dzięki. Jak Tarbor jest pewną firmą (z tego, że nie korzysta ze skór importowanych), może komuś Twoje info się przyda. Ja od siebie dorzucę nieskórzaną alternatywę, niestety z UK, ale przyjmują zamówienia z Polski.
vegetarian-shoes.co.uk
Buty wszelakie (w tym glany), paski, ramoneski, rękawiczki etc. Niestety sakw tam nie widziałem.
Ponadto na polskim greenplanet.pl zawsze można coś znaleźć.

Trzeba przyznać, że w

Trzeba przyznać, że w końcu jakiś koleś (lubisz to słowo, czyż nie? :) ) na poziomie. A nie - mięso to mordestwo, ty chuju, kurwa, w ramonesce chodzisz, siódemo pierdolona :).

Uogólniłem - fakt. Ale wchodząc w niewiadomo jakie polemiki, rzucając odkryciami naukowymi i faktami na poziomie atomowym jesli chodzi o pokarm nie zmienimy jednego - to nie działa.

Oczywiście, da się tak skomponować jedzenie bez produktów odzwierzęcych, aby zapotrzebowanie na pełnowartościowe białko zostało zaspokojone - nawet dla bodybuildera, gdzie konieczne jest dostarczanie 2 - 4 g białka na kilogram masy ciała. Zapominasz tylko o jednym - ile trzeba by zeżreć fasoli, soi, kaszy, roślin innych strączkowych, aby taki bilans uzyskać? Co w takim razie z węglowodanami z tych poszczególnych warzyw? Pójdą w sadło na brzuchu, na dupie, brzuch ci rozerwie, a o wychodzeniu do ludzi możesz zapomnieć - pierdzieć będziesz wręcz potwornie. Na dłuższą metę tak się nie da w ogóle odżywiać.
Ponadto, czy ty zdajesz sobie sprawę z trudności, jakich nastręcza zbilansowanie tego typu diety? Musiałbyś ważyć co do grama każdy produkt, następnie obliczać ilość aminokwasu w nim zawartego, jak to zestawić z innym...Stary, zwariował byś po prostu. Do tego - przygotowywanie tych pokarmów. Przecież to jak laboratorium, chcesz całe dnie spędzac na obliczaniu i przygotowywaniu pożywienia?

Nie wiem, nie znam firm, które produkują odzywki dla sportowców z napisem "Vegan Society". Jaką masz jednak pewność, że te odżywki sa vegan? Czy taka firma nie może oszukiwać, znalazłwszy sobie po prostu świetny target - vegan i wege sportowców? Ja osobiście nie wieżę, że te odżywki są czyste. Jest tak, że wiele odżywek dla żrących mięso pakerów nie działa, jest syfem. Inne działają, i tam na pewno nie ma jedynie białek i węgli samych....Tak więc nie opowiadaj, że odżywki vegańskie mają niby działać, na czym? Na białku sojowym? Przecież to tylko L-Glutamina...A gdzie reszta?

Nie jem batonów, zupek chińskich, czekoladę owszem, uszczknę - gorzką (dziwne, że zestawiasz zupki chińskie z czekoladą...). Produkty przeze mnie spożywane :

- jaja
- twaróg chudy
- mleko chude
- mięso wołowe (steki)
- mięso drobiowe
- ryby
- pieczywo ciemne
- warzywa
- owoce
- oliwa
- ryż
- kasze

Nie przeczę, są organizmy, którym udaje się przy samej diecie wege, osiągać jakieć tam wyniki sportowe, nawet w kulturystyce - ale to są naprawde wyjątki, i dziwadła.

Mój pies wpieprza karmę psią (tę droższą), a przede wszystkim gotóję mu wołowinę, drób, czasem wieprzowinę, żre tez kości. Flaków sojowych raczej mu nie będę dawał:).

Prócz Tarboru http://www.tarbor.pl/ jest jeszcze http://www.cobra-motor.com/ czy http://www.dudziaki.pl/, ale najleopszym i tak źródłem jest allegro - jak kto się chce za mad maxa przebrać, to tam znajdzie wszystko.

Noszenie takich ciuchów w góry, i butów jakiśtego typu jest dla mnie śmieszne, to tak jak dres na codzień nosić. Nie zapominaj, ile syfu idzie do atmosfery przy produkcji takich butów, i co dalej, po zużyciu.

Zajrzę na owe strony, a nóż widelec.

Buty, żarło, sport część dalsza

Koleś (tak, lubię to słowo :P), zacznę od skór. A co będzie po zużyciu skórzanej odzieży? To już było powtarzane kilkanaście razy - czy skóra ekologiczna/syntetyczna, czy naturalna proces biodegradacji jest tak samo chujowo długi w czasie. Gdyby "skóra naturalna" rozkładała by się jak w naturze to nie wytrzymałaby roku na twoich plecach, czy nogach. Nie będę powtarzał tego co wcześniej pisałem.

Teraz do vegan society. To nie jest firma, a organizacja, do której zgłaszają się firmy, które chcą potwierdzenie, że ich żarło jest wegańskie - dzięki temu zyskują klientów, ale też są obciążeni kontrolami vegan society. Tak samo jak Ci od znaczków "GMO free" (co sprawdzają, czy w żarciu nie ma żywności modyfikowanej genetycznie), czy "Gospodarstwo ekologiczne"(kontrolą czy żarcie produkowane w sposób eko). Te kontrole mają też swoje kontrole. Można założyć, że wszyscy tam są skorumpowani i tak naprawdę codziennie wcinają na obiad schabowe... ale to chyba jednak trochę paranoja, co nie? ;) Nie widzę powodu, by im nie ufać. Poza tym w Polsce też, by uzyskać znaczek "produkt przeznaczony dla wegan", czy "produkt przeznaczony dla wegetarian", trzeba zabulić i zgodzić się na poddawanie kontroli którejś z instytucji rządowej (swoją drogą tym mniej ufam niż vegan society).

No i teraz co do żarcia. Jestem wegetarianinem, ale z powodu braku kasy (student) większość czasu żyje na diecie wegańskiej (jaja ze wsi raz, dwa razy w tygodniu, w ciężkich miesiącach prawie w ogóle, nabiał podobnie). Nie siedzę z tabelkami i kalkulatorem nad każdym posiłkiem (choć rzeczywiście, najpierw sporo o tym czytałem), tylko robię żarcie z przepisów, które już znam (i wiem, że w nim składniki są zbilansowane), albo z tradycyjnych przepisów (np. z Indii), gdzie wiem, że posiłek jest zbilansowany.

Dalej co do kulturystyki. Znam kilka osób co się nią zajmują profesjonalnie (akurat nie wege) i nie widzę różnicy w tym co Ty piszesz o wegańskich kulturystach, a nimi. Szacują co ma ile składników odżywczych, kupują swoje odżywki, etc. i jakoś sobie z tym radzą i nie wariują. To co oni mówią o kulturystyce nie wiele się różni od tego co piszą na veganbodybuilding.com weganie.

No i jeszcze sportowcy witarianie - też są, radzą sobie.
I ostatnia ciekawostka Richard Blackman był frutarianinem kulturystą. Nie można powiedzieć, żeby jakoś bił na głowę innych kulturystów, ale jednak na samych owocach utrzymywał całkiem bardzo dobrze zbudowaną sylwetkę. Obecnie przeszedł na witarianizm.

I tak naprawdę tutaj dopiero znajdziesz kolesi co warzą swoje posiłki, mają w sieci specjalne przeliczniki co ma ile czego i mają szajbę na punkcie liczenia składników odżywczych w posiłkach - wśród frutarian, zresztą nie wiem, czy bez tego dali by radę utrzymać się w dobrej kondycji. Swoją drogą na taką dietę trzeba mieć też w chuj kasy, albo żyć w tropikach.

Dalej pytasz o odżywki dla wegan. Jasne, że to nie tylko białko! Ja na takie pierdoły kasy nie mam, ale z tego co się orientuję w temacie to jest to ogólnie bogate we wszystkie makro, mikroelementy i witaminy - po prosty jebit odżywczy pełnowartościowy posiłek (jak każda dobra odżywka, niekoniecznie wegetariańska).

Co do węglowodanów. Pytasz co się z nimi dzieje, spekulujesz że w dupę idzie, etc. a z tego co ja się orientują... to są spalane w czasie ćwiczeń i ogólnie całodziennej aktywności. Znam wiele wege (wersja laktoowowege, laktowege, wegan, a nawet witarian) i znam tylko 2 osoby wege z widoczną nadwagą - ale z tego co się zorientowałem to obydwie osoby przesadzały z nabiałem, słodyczami i przypuszczam, że kolejnym winnym mogła być biała, pszenna mąka (ciągle pierogi jedna z nich szamała) - też gdzieś znalazłem wzmiankę, że może powodować tycie.
Jednak procentowo znam o wiele więcej wszystkożernych z nadwagą. O dziwo z niedowagą znam jednego wege i jednak stosunkowo więcej wszystkożernych (3). A tak w ogóle z tego co się orientuję, to raczej tłuszcze (szczególnie nasycone) powodują szybciej nadwagę niż węglowodany. Nie trudno wywróżyć kto szybciej przytyje - ten co je chrupki kukurydziane (węglowodany), czy słoninę (tłuszcze nasycone). No i tłuszczów jednak więcej jest w mięchu.

Co do gazów - jak matka mi czasem przyśle w paczce jakieś flaki sojowe czy inne dziwactwa z polgruntu to przyznaje Ci rację - lepiej nie wychodzić do ludzi(szczególnie jak po tym ćwiczysz). Co do innych produktów, nie widzę większych problemów. Prawda jest taka, że im dłuższa termiczna obróbka strączkowych tym gorzej w tej kwestii. Tyle, że wegańscy kulturyści jedzą jeszcze orzechy (często namaczane - wtedy są lekkostrawne), nasiona, kiełki etc. No, a witariańscy na kiełkach (fasoli mung, soczewicy, etc.) jadą i są w dobrej kondycji.

Nazywając sportowców dziwadłami pokazujesz dalej swoje ograniczenia w tym temacie. Zresztą to nie są jakieś tam wyniki.
Mistrz świata w ultramaratonach Scott Jurek (na 217 km) - weganin.
Mistrz Ultimate Fighter (styl walki mixed martial arts - takie połączenie kick-boxingu i wrestlingu), Mac Danzing - weganin
http://pl.youtube.com/watch?v=fEsMiweYD58 - tutaj możesz jeden z filmików, gdzie jest w akcji.
Edwin Moses, lekkoatleta mistrz świata z 1983 r. - wegetarianin.
I mógłbym tutaj jeszcze długo wymieniać, Ty możesz wymieć sportowców wszystkożernych i... co by to dało? Będziemy się licytować kto lepszy, kogo więcej? Bezsens. Ja przez te nazwiska chcę pokazać, że nieprawdą jest to co Ty piszesz, to nie są dziwactwa - to normalnie wybitni sportowcy. Bycie wege i sportowcem to wcale nie jest coś nadzwyczajnego, jak próbujesz to ukazać.

Wybacz, ale jak chodzi o krytykę diety wegańskiej to krytykować je się da tylko ze względu na brak w nich witaminy B12. Całą resztę da się spokojnie skomponować z produktów ogólnodostępnych na rynku.

Co do butów specjalistycznych w góry. Co w tym dziwnego? Mając lepszy sprzęt, człowiek może osiągać lepsze wyniki na trudnych trasach - one są specjalnie projektowane na taki typ ich użytkowania. Ja sam takich nie noszę, bo mnie nie stać. Jak sobie zarobię to pewnie wybulę na glany z vegetan micro i będę w nich łaził gdzie się da, jak dawniej robiłem to w skórzanych (a z doświadczenia znanych mi osób, co nosiło takie i takie buty, wiem, że te z vegetan micro są wytrzymalsze). Tyle, że jak chcesz się licytować jakie buty są lepsze to niestety najlepszym materiałem obuwniczym (szczególnie dla wyczynowców) przestała być skóra jakiś czas temu. To było do przewidzenia.

A jaki syf idzie do atmosfery idzie z produkcji, czy "rozkładu"(którego, podobnie jak w przypadku skóry naturalnej przystosowanej do noszenia - nie doczekamy się za naszego życia)? Oświeć mnie, bo to mi zalatuje kolejnym stereotypem, jakich w powyższej dyskusji było wiele ("bezmięsna karma dla psa zabójcza dla niego", "skóra naturalna rozkłada się szybciej niż ekologiczna", "tylko białko zwierzęce pełnowartościowe"). Przyznam, że tutaj średnio się orientuję i będę wdzięczny za wszelkie info na ten temat, tylko bez sloganów, było ich dość w tej dyskusji - rzuć konkrety.

No i ostatnie kilka słów ode mnie, bez książek, sama praktyka. Dzięki żarciu mięsnemu (choć przyznaje, że powodem za pewne było złe przyrządzanie mięcha) i fast foodom(sporadycznie) już w wieku 15 lat nabawiłem się zapalenia żołądka (taki stan przed wrzodami) - mięsa w tym czasie wpieprzałem dużo, o dziwo nie tyłem, choć wagę miałem bardzo niestabilną i stosunkowo niską. Jeśli chodzi o jakąkolwiek aktywność fizyczną to był wielki ból - próbowałem biegać, ćwiczyć na siłowni, pływać, ale rezultaty miałem bardzo słabe. Przeszedłem na wegetarianizm (z pobudek etycznych), ale ponieważ nie wiedziałem zbyt dużo o wege to opierałem dietę głównie o jajka i nabiał. Aktywność fizyczna nieznacznie się poprawiła (obrazowo będę to przedstawiać za pomocą ilości pompek, które dziennie to robiłem) - z 20-30, do 40-50, waga się podniosła i ustabilizowała (ale spoko, ciągle daleko do nadwagi ;)). Wszystko byłoby ok, gdyby nie pojawiła się jakaś wysypka na skórze i (długie włosy wtedy nosiłem) włosy gubiłem jak mój pies. Słyszałem różne rady, kupiłem skrzyp(pomagał), ale to nie jest normalne, żebym cały czas tabletki łykał. Lekarz nie powiedział mi nic konkretnego (stwierdził, że to może być uczulenie na detergenty, orzechy, czekoladę.... i długa lista). Poznałem kilku wegan, którzy powiedzieli mi, że za dużo nabiału wpieprzam. Na początku to olałem, bo stwierdziłem, że to wegańska propaganda. Później jednak postanowiłem (z braku laku - kasy mało, nabiał taki tani nie jest) spróbować i mieli rację. Mój stan szybko się poprawił. Aktywność fizyczna się diametralnie poprawiłem i dzisiaj robię 200-250 pompek dziennie. Tylko zaznaczam, że nie jestem weganem. Kilka razy w tygodniu spożywam coś z nabiałem, bądź jajka ze wsi (sprawdzone źródło).

A co do tego jak karmisz psa - luzik. Jak już mówiłem nic nie mam zarówno do ludzi karmiących psy mięsną, czy bezmięsną karmą - tylko wkurza mnie jak któraś ze stron zamyka oczy na fakty. A faktem jest, że bezmięsna(kupiona gotowa) karma psom nie szkodzi.

Dodaj nową odpowiedź



Zawartość tego pola nie będzie udostępniana publicznie.


*

  • Adresy www i e-mail są automatycznie konwertowane na łącza.
  • Możesz używać oznaczeń [inline:xx] żeby pokazać pliki lub obrazki razem z tekstem.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.